W sobotę, w rozmowie z dziennikarzami TVN24 doktor nauk medycznych Lidia Stopyra – ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym imienia Stefana Żeromskiego w Krakowie – potwierdziła, że u jednego z nastolatków, który przyjechał z Egiptu i zachorował na zapalenie mózgu, „zdiagnozowano wirusa gorączki Zachodniego Nilu”. – Trafił do nas na oddział około dwóch tygodni temu. Najpierw zdiagnozowaliśmy, że ma zapalenie mózgu, po badaniach obrazowych, lecz w badaniu płynu mózgowo-rdzeniowego wykluczyliśmy wszystkie te przyczyny, które w Polsce wchodzą w rachubę – wskazała.
Co ciekawe, znany jest kolejny przypadek zarażenia wirusem, lecz nie dotyczy człowieka.
Dwa przypadki WNV w Polsce. Jeden w Wielkopolsce
Jak poinformowało Radio Poznań, w województwie wielkopolskim wykryto zakażenie u konia. Parzystokopytny być może będzie musiał zostać teraz uśpiony. Możliwe, że do zakażenia doszło poprzez ukąszenie komara.
Czy Polsce grozi epidemia? W sobotę redakcja TVN24 skontaktowała się z doktorem nauk medycznych i Głównym Inspektorem Sanitarnym Paweł Grzesiowskim. Lekarz wyjaśniał, że choroba, wywoływana przez WNV – czyli wirusa z rodziny Flaviviridae – „nie przenosi się między ludźmi”. Podał przykład malarii (tropikalnej choroby pasożytniczej), zwanej też febrą, którą wywołuje jeden z pierwotniaków jednokomórkowych z rodzaju Plasmodium: gdy do Polski przyleci osoba, która została zakażona, nie zaraża innych. Oznacza to, że ryzyko wybuchu epidemii gorączki zachodniego Nilu w kraju nie istnieje.
Na WNV nie ma szczepionki
Wirus gorączki Zachodniego Nilu najczęściej przenosi się wśród ptaków. „Pojawia się u ludzi, koni i innych kręgowców, które ulegają infekcji przez ukąszenie komara” – podaje jedna ze stron rządowych. Nie da się nim zarazić wirusem przez dotyk, pocałunek i inne czynności, sprzyjające przenoszenia się zarazków.
Na WNV nie ma obecnie skutecznej szczepionki.
Czytaj też:
Wyrok śmierci na ponad milion kur. Wszystko przez groźną chorobęCzytaj też:
Tragedia z XIX wieku nie dawała spokoju naukowcom. Nowe odkrycie mrozi krew w żyłach