Powodem był międzynarodowy list gończy wystawiony na wniosek indyjskiego wymiaru sprawiedliwości, który oskarża go o bluźnierstwo i domaga się ekstradycji.
Polska zatrzymała Sanala Edamaruka. Grozi mu ekstradycja do Indii za bluźnierstwo
Sanal Edamaruk przyleciał do Polski na zaproszenie organizatorów konferencji dotyczącej praw człowieka. Wydarzenie miało miejsce w Warszawie, a aktywista jako prelegent planował wystąpienie na temat wolności słowa, świeckości państwa i praw mniejszości religijnych. Jednak tuż po wylądowaniu na lotnisku w Modlinie został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej.
„Funkcjonariusze ustalili podczas odprawy granicznej, że Edamurk jest poszukiwany czerwoną notą Interpolu przez wymiar sprawiedliwości Indii w celu aresztowania i przekazania lub ekstradycji w związku z popełnionymi oszustwami” – poinformowała w oficjalnym komunikacie Straż Graniczna.
Po konsultacjach z Krajowym Biurem Interpolu i potwierdzeniu aktualności listu gończego mężczyzna został osadzony w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych. Następnie przewieziono go do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, a sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Zarzut bluźnierstwa i „obrażenia Kościoła”
Źródłem całej sprawy są wydarzenia sprzed ponad dekady. W 2012 roku Edamaruk ujawnił, że rzekomy cud w katolickim kościele w Mumbaju, gdzie z krucyfiksu kapała woda, miał całkowicie racjonalne wyjaśnienie. Jak dowodził, „to nie był cud, tylko przeciek z kanalizacji”. Jego demaskatorska analiza rozgniewała miejscową społeczność katolicką, a lokalne organizacje religijne oskarżyły go o bluźnierstwo.
W Indiach bluźnierstwo jest przestępstwem, które może skutkować grzywną, a także karą do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawa nabrała rozgłosu, a Edamaruk – obawiając się o swoje życie i wolność – wyemigrował do Finlandii. Od tego czasu mieszka na północy Europy, angażując się w działalność edukacyjną i antydogmatyczną.
Kim jest Sanal Edamaruk?
Sanal Edamaruk to znany działacz racjonalistyczny, założyciel i prezydent organizacji Rationalist International. Jej celem jest promocja wolnomyślicielstwa, naukowego sceptycyzmu i świeckiego humanizmu na całym świecie. Organizacja łączy aktywistów, naukowców i intelektualistów z różnych kontynentów, sprzeciwiając się dogmatom religijnym i irracjonalnym przekonaniom.
W swoim dorobku ma liczne publikacje i wystąpienia, w których krytykuje przesądy, pseudonaukę i nadużycia religii wobec jednostki. W Indiach zasłynął jako osoba, która publicznie kwestionowała autorytet duchownych, świętych mężów oraz szerzące się w społeczeństwie przekonania o cudach.
Jego działalność wielokrotnie spotykała się z pogróżkami, nagonkami medialnymi, a także postępowaniami sądowymi. „Jeśli zostanę deportowany do Indii, moje życie będzie w niebezpieczeństwie” – ostrzegł w rozmowie z fińskim portalem Yle.
Międzynarodowa presja i reakcje obrońców praw człowieka
Zatrzymanie Edamaruka spotkało się z natychmiastową reakcją fińskich mediów oraz organizacji broniących praw człowieka. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Finlandii potwierdziło, że aktywista został zatrzymany w Polsce i monitoruje sytuację. Z kolei Rationalist International wyraziła głębokie zaniepokojenie losem swojego lidera, wskazując, że aresztowanie opiera się na motywach polityczno-religijnych, a nie rzeczywistych przestępstwach.
W Indiach od wielu lat trwa debata na temat kontrowersyjnego art. 295A indyjskiego kodeksu karnego, który pozwala karać za „umyślne obrażanie uczuć religijnych”.
Przepis ten bywa krytykowany przez organizacje międzynarodowe jako narzędzie tłumienia wolności wypowiedzi. Human Rights Watch i Amnesty International w przeszłości wielokrotnie apelowały o jego zniesienie, wskazując, że służy głównie do zastraszania dziennikarzy, artystów i aktywistów.
Czy Polska powinna wydać Edamaruka?
W Polsce obowiązują międzynarodowe przepisy ekstradycyjne, jednak ich zastosowanie zależy od decyzji sądu i uwzględnienia czynników, takich jak prawa człowieka i bezpieczeństwo osoby ściganej. Zgodnie z ustawą o współpracy międzynarodowej w sprawach karnych Polska może odmówić wydania cudzoziemca, jeśli istnieje ryzyko, że zostanie on poddany torturom, nieludzkiemu traktowaniu lub prześladowaniom.
W przypadku Sanala Edamaruka argumentacja obrony skupia się właśnie na tych przesłankach. Aktywista od lat wskazuje, że oskarżenie o bluźnierstwo w Indiach nie tylko zagraża jego wolności, ale i życiu. Podobne przypadki miały miejsce wcześniej – np. Asia Bibi, pakistańska chrześcijanka oskarżona o bluźnierstwo, po uniewinnieniu musiała wyemigrować do Kanady z obawy o życie.
Czytaj też:
Profanacja w kościele na Podkarpaciu. Opublikowano wstrząsające zdjęciaCzytaj też:
Akt wandalizmu w kościele w Kępnie. 43-latka podpaliła Biblię
