Trzy z czterech rannych osób trafiły do szpitala. Jedną z nich jest nastolatka, która doznała obrażeń dłoni i twarzy. – Prawdopodobnie będzie musiała zostać poddana zabiegowi w zawiązku z obrażeniami oka – przekazał komisarz Wojciech Jabłoński, rzecznik wrocławskiej policji, cytowany przez polsatnews.pl. Kolejne 150 osób zostało ewakuowanych.
Cztery osoby ranne. Eksplozja w szkolnej pracowni
Według kolejnych informacji przekazanych przez rzecznika wrocławskiej policji, do wybuchu doszło, kiedy pracownik szkoły przeprowadzał doświadczenie z nadtlenkiem wodoru. Choć zgodnie z założeniem substancja miała spalać się niebieskim płomieniem, ale z niewidomych na razie przyczyn eksplodowała.
Szersze informacje na temat zdarzenia przekazało także biuro prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia. Z jego komunikatu dowiedzieliśmy się, że w momencie wybuchu w Sali przebywało dwoje nauczycieli. „Wiadomo, że wybuchła jedna z próbówek. Szkolne wydarzenie zostało natychmiast odwołane” – poinformowano.
150 osób ewakuowanych. Policja ustala szczegóły zdarzenia
Łącznie ewakuowane zostało 150 osób – przekazał kapitan Damian Górka z zespołu prasowego wrocławskiej Państwowej Straży Pożarnej. Dodał także, że choć dalej sprawdzane były pozostałe pomieszczenia szkoły, to nie istnieje już zagrożenie.
Policja zdementowała, jakoby w wyniku wybuchu miały wypaść okna. Funkcjonariusze sprawdzą, jak doszło do eksplozji i jakie procedury nie zadziałały. Przesłuchane mają zostać kolejne osoby.
Eksplozja, choć doprowadziła do przerwania dni otwartych, nie wpłynie na dalsze działanie placówki. W poniedziałek w budynku zgodnie z dotychczasowym planem przeprowadzone zostaną lekcje. Nie wiadomo jednak, czy sala chemiczna, w której doszło do wybuchu, będzie udostępniona do użytku.
Czytaj też:
30-latka czekała kilka godzin na pomoc w szpitalu. Doszło do tragediiCzytaj też:
Incydent na spotkaniu z Trzaskowskim. Tusk: Wygrana rozwścieczyła konkurencję
