Kilka dni temu Polsat News poinformował, że w Komendzie Stołecznej Policji został ogłoszony stan mobilizacji, a funkcjonariusze mają wejść do Trybunału Konstytucyjnego. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że policja miałaby zablokować dostęp do siedziby TK prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu. Taki scenariusz dotychczas się nie potwierdził.
„Wariant siłowy” w Trybunale Konstytucyjnym? PiS zapowiada „dyżury”
Przemysław Czarnek był pytany o to, co się stanie, jeżeli obecny rząd będzie chciał przy pomocy policji wprowadzić do TK grupę sędziów, którzy nie złożyli ślubowania w obecności prezydenta. – Powstało miasteczko pod TK. To miasteczko będzie rozbudowywane. Będą również dyżury parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości – powiedział kandydat PiS na premiera na antenie Radia Zet.
– I mogę pana zapewnić (…): cała Polska gotuje się do tego, żeby przyjechać natychmiast do Warszawy i zablokować ulice Warszawy. Będą tu naprawdę gigantyczne manifestacje, jeśli tylko ta władza podniesie siłowo rękę na TK, będzie chciała siłowo wprowadzić ludzi, którzy nie są uprawnionymi do orzekania sędziami TK – kontynuował polityk w programie „Gość Radia Zet”.
Dziennikarz prowadzący rozmowę zapytał Przemysława Czarnka, czy jest przekonany, że w takiej sytuacji wybuchną tak liczne manifestacje. – Ludzie emocjonują się w Polsce sytuacją, która ma miejsce. Dramatyczną sytuacją w służbie zdrowia, w rolnictwie, dramatyczną sytuacją, jeśli chodzi o ceny paliw, dramatyczną sytuacją jeśli chodzi o najszybciej wzrastające bezrobocie wśród najmłodszych pracowników, brakiem inwestycji, brakiem perspektyw i obciążają za to również tę władzę, która na ich oczach łamie praworządność. Więc setki tysięcy ludzi przyjadą natychmiast – przekonywał Przemysław Czarnek.
Czytaj też:
„Blokada” Nawrockiego, Tusk zmienia strategię? Były prezes TK reaguje Czytaj też:
Afera wokół oświadczeń majątkowych w TK. Prezes Trybunału może mieć problem
