Orlen oszukany na kilkaset milionów dolarów? Prokuratura publikuje oświadczenie

Orlen oszukany na kilkaset milionów dolarów? Prokuratura publikuje oświadczenie

Orlen
Orlen Źródło: Shutterstock / MOZCO Mateusz Szymanski
Prokuratura odniosła się do medialnych doniesień na temat zakupu wenezuelskiej ropy przez Orlen. Potwierdza, że straty liczono w setkach milionów dolarów.

„Financial Times” ujawnił, że Polska miała stracić nawet 230 milionów dolarów, próbując bezskutecznie kupić ropę z Wenezueli. Transakcja miała być opłacana w kryptowalutach, przekazywanych na dyskach pendrive.

Ropa z Wenezueli kosztowała Orlen miliony. Nigdy nie dotarła do Polski

Przedstawiciele szwajcarskiej spółki Orlen Trading Switzerland mieli kupować ropę od 25-letniego Kamema Ho Tse, założyciela działającej w Dubaju Hannon International. Specjalizował się on w obłożonym sankcjami USA rynku wenezuelskim. By obejść amerykańskie ograniczenia, posługiwano się tam głównie kryptowalutami.

Należąca do Orlenu spółka OTS podpisała umowę na zakup 6 milionów baryłek wenezuelskiej ropy Merey 16 za kwotę ponad 300 mln dolarów, korzystając z chwilowego zawieszenia sankcji. W umowie nie było jednak słowa o kryptowalutach, ani pośrednikach. Wymagano za to zaliczki w wysokości 2/3 wartości zamówienia. W pięć dni OTS przelała na konto Hannon ponad 200 mln dolarów, czyli w przeliczeniu ponad 865 mln zł.

Do Wenezueli Orlen wysłał trzy wyczarterowane supertankowce, które dotarły tam w połowie grudnia 2023 roku. Ropa jednak nie popłynęła, a koszty przestojowe zaczęły piętrzyć się błyskawicznie. Dodatkowo zbliżał się koniec zawieszenia sankcji.

Kamem Ho Tse poleciał osobiście do Wenezueli razem z pendrive'ami. Dwa z nich wraz z sumą ponad 100 mln dolarów przekazał osobie, która po pewnym czasie rozpłynęła się w powietrzu. Zaczęły się paniczne ruchy, zmiany umów i w końcu zakup miliona baryłek wenezuelskiego oleju opałowego.

Po zmianie władzy i wymianie zarządów spółek Skarbu Państwa problemy z Wenezuelczykami trwały dalej. Na tankowce Orlenu załadowali oni tylko połowę tego, co obiecali w umowie. Kamem Ho Tse stracił kontakt z pośrednikami. Twierdzi, że przekazał im 132 milion dolarów, nie otrzymując w zamian prawie nic. Dalsze 54 miliony miały pochłonąć prowizje kryptowalutowe i inne działania bez powodzenia.

28 marca Orlen Trading Switzerland wypowiedział umowę, a wyczarterowane statki zaczęły odpływać do Polski. Na pokładzie jednego z nich znajdował się olej opałowy o wartości 28,8 mln dolarów. Koszty transportu morskiego wyniosły jednak aż 72 miliony dolarów, co przekroczyło cały zysk z operacji.

Prokuratura reaguje na aferę z wenezuelską ropą. Orlen stracił miliony

We wtorek 15 września Prokuratura Rejonowa w Warszawie zareagowała na doniesienia medialne, wydając oświadczenie. „

W nawiązaniu do publikacji pojawiających w przestrzeni medialnej, a dotyczących okoliczności zakupu wenezuelskiej ropy przez Orlen Trading Switzerland GmbH, Prokuratura Regionalna w Warszawie informuje, że przedstawiane wątki dotyczące nie tylko samej transakcji, ale również zakupu kryptowalut ze środków przekazanych przez spółkę, były i są przedmiotem prowadzonego w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie śledztwa przeciwko Samerowi A., w stosunku, do którego wystąpiono do władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich z ponownym wnioskiem o jego ekstradycję do Polski” – czytamy.

„W toku prowadzonego śledztwa ujawniono także wątek związany z obrotem kryptowalutami, który był i nadal pozostaje przedmiotem przeprowadzanych analiz, dokonywanych na zlecenie Prokuratury przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości w Warszawie” – dodawali urzędnicy.

„Przypomnieć należy, opisane w publikacjach prasowych okoliczności związane z zakupem ropy wenezuelskiej zostały objęte skierowanym 7 sierpnia 2026 r przez Prokuraturę Regionalna w Warszawie do Sądu Okręgowego w Warszawie aktem oskarżenia z przeciwko Michałowi R. – byłemu członkowi zarządu Orlen S.A., Marcinowi O. – byłemu członkowi zarządu spółki Orlen Trading Switzerland GmbH (OTS GmbH) oraz Filipowi W. – byłemu dyrektorowi wykonawczemu spółek Orlen S.A. i OTS GmbH” – zaznaczała prokuratura.

„Wyżej wymienieni zostali oskarżeni o działanie wspólnie i w porozumieniu poprzez niedopełnienie ciążących na nich obowiązków nadzorowania i dbania o majątek Orlen S.A. oraz interesy grupy kapitałowej Orlen S.A., w tym spółki OTS GmbH, w wyniku czego doszło do wyrządzenia spółkom OTS GmbH i Orlen S.A. szkody w kwocie 378 milionów USD, będącej równowartością kwoty 1,5 miliarda PLN poprzez zawarcie w okresie od 21 sierpnia 2023 r. do 21 grudnia 2023 r. trzech niekorzystnych kontraktów na zakup ropy naftowej (296 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 306b § 2 k.k. w zw. z art. 21 § 2 k.k.)” – dodawano.

Jak wynika z końcowego fragmentu komunikatu prokuratury, „Filip W. został oskarżony o ukrywanie swojego majątku przed zajęciem na poczet obowiązku naprawienia szkody lub przepadku środków pochodzących z przestępstwa w związku z prowadzeniem przeciwko niemu przedmiotowego postępowania (art. 300 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.). Za popełnienie czynów zarzucanych oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 25 lat. Termin pierwszej rozprawy w tej sprawie nie został jeszcze wyznaczony”.

Czytaj też:
Obajtek będzie miał kłopoty? „Bezprawna próba realizacji interwencji poselskiej”
Czytaj też:
Kaczyński zwołał tłum pod budynek prokuratury. Wszystko dla Obajtka

Źródło: Financial Times