Sąd działał bezprawnie?
- Sąd - zdaniem naszego prawnika - działa bezprawnie, bo przed uprawomocnieniem decyzji nie rozpatrzył złożonych przez nas czterech zażaleń - powiedział Góralczyk. Dodał, że współpracujący z nim prawnik złożył pismo w sądzie "o natychmiastowe wycofanie prawomocnego postanowienia, gdyż zostało ono wydane niezgodnie z prawem". Góralczyk powiedział, że czeka jeszcze na decyzję sądu także w sprawie innego swojego wniosku, złożonego po nadzwyczajnym kongresie partii, który odbył się 21 listopada ubiegłego roku. Delegaci odwołali wówczas ze stanowiska szefa partii Piskorskiego, a Góralczyk zaraz po tym złożył do sądu wniosek o wykreślenie Piskorskiego z rejestru partii.
Bitwa o SD
Spór w SD trwa od posiedzenia Rady Naczelnej 24 października 2009 roku. Tego dnia szef Stronnictwa zawiesił w prawach ośmiu członków Rady, w tym m.in. Góralczyka. Decyzji tej nie uznała Rada, która podczas obrad zdecydowała o zwołaniu nadzwyczajnego kongresu w sprawie przyszłości Piskorskiego. Z tym z kolei nie zgadza się szef SD, który ocenił, że Rada nie miała kworum. Po kilku dniach Piskorski zwołał Radę Naczelną i Kongres Nadzwyczajny, który odwołał Góralczyka, ośmiu członków Naczelnego Sądu Partyjnego, Naczelnej Komisji Rewizyjnej i powołał w ich miejsce nowe osoby. Uchwał tych jednak nie uznała grupa przeciwna Piskorskiemu.
PAP, arb