- Otrzymałem ciekawą propozycję - mówi w rozmowie z TOK FM były premier Leszek Miller odpowiadając na pytanie o swój start w wyborach parlamentarnych. Polityk nie chciał jednak potwierdzić pogłosek, że wystartuje w wyborach z listy Sojuszu w Gdyni.
- Wygląda na to, że listy wyborcze będą dla mnie przychylne - mówi enigmatycznie Miller pytany o swój start w wyborach parlamentarnych. Dodaje, że w sprawie list wyborczych "obowiązuje go dyskrecja", dlatego nie chce zdradzać szczegółów. Wcześniej media sugerowały, że Miller otworzy gdyńską listę Sojuszu.
Pytany o strategię wyborczą były premier radzi partii wykonanie "zwrotu w stronę klasy średniej". - Ci ludzie, którzy są aktywni, w jakiś sposób zadowoleni ze swoich sukcesów, muszą zacząć postrzegać SLD jako partię, która nie patrzy się na nich krzywo i będzie tworzyć warunki, w których te indywidualne sukcesy będą większe - tłumaczy. I przekonuje, że elektorat SLD nie jest tożsamy z elektoratem Platformy Obywatelskiej. - Współczesna socjaldemokracja musi być bardzo osadzona w kwestiach lewicowości obyczajowej, a z drugiej strony wchodzić na płaszczyznę gospodarki wolnorynkowej, na tę płaszczyznę, w której miała się specjalizować Platforma Obywatelska - twierdzi były premier.
TOK FM, arb
Pytany o strategię wyborczą były premier radzi partii wykonanie "zwrotu w stronę klasy średniej". - Ci ludzie, którzy są aktywni, w jakiś sposób zadowoleni ze swoich sukcesów, muszą zacząć postrzegać SLD jako partię, która nie patrzy się na nich krzywo i będzie tworzyć warunki, w których te indywidualne sukcesy będą większe - tłumaczy. I przekonuje, że elektorat SLD nie jest tożsamy z elektoratem Platformy Obywatelskiej. - Współczesna socjaldemokracja musi być bardzo osadzona w kwestiach lewicowości obyczajowej, a z drugiej strony wchodzić na płaszczyznę gospodarki wolnorynkowej, na tę płaszczyznę, w której miała się specjalizować Platforma Obywatelska - twierdzi były premier.
TOK FM, arb
