Strażnicy z poznańskiej straży miejskiej na dzikim wysypisku śmieci znaleźli akty notarialne, ksera dowodów osobistych i inne dokumenty zawierające dane osobowe. - Były własnością zlikwidowanej hurtowni z siedzibą na terenie Nowego Miasta – tłumaczy TVN 24 Poznań, Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskiej straży miejskiej.
- Dyżurny z Nowego Miasta przyjął zgłoszenie dotyczące dzikiego wysypiska śmieci w okolicy Starego Koryta Warty przy ul. Panny Marii. Wydawało się, że to interwencja, jakich wiele, szczególnie w tej części miasta – relacjonuje rzecznik.
Okazało się, że na dzikim wysypisku były kserokopie dokumentów zawierające pełne dane osobowe. Strażnicy przekazali dokumenty policji, która prowadzi w tej sprawie dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy ustalenia, kto wyrzucił odpady komunalne, za co grozi mandat wysokości 500 zł. Drugie – znacznie poważniejsze - kto nie dochował obowiązku ochrony danych osobowych, za co grozi kara do 3 lata pozbawienia wolności.
jc, TVN 24 Poznań