Sąd przyznał ponad milion złotych za niesłuszny areszt

Sąd przyznał ponad milion złotych za niesłuszny areszt

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sąd przyznał ponad milion złotych za niesłuszny areszt (fot.sxc.hu) 
Były kierownik Banku Gospodarki Żywnościowej, Witold Oleksiuk prawomocnym wyrokiem sądu w Lublinie otrzymał ponad milion złotych rekompensaty za dwa lata niesłusznego aresztu.
Oleksiuk 9 lat temu został zatrzymany przez policjantów w miejscu pracy pod zarzutami korupcji. Sąd nakazał areszt i przez dwa lata nie chciał zgodzić się na uchylenie decyzji o sankcji. Prokuratorzy zarzucali mężczyźnie przyjęcie 16 łapówek (od 600 zł do 6 tys. zł) w zamian za odroczenia spłaty kredytu lub jego przyznanie. Za kratami aresztu tymczasowego spędził prawie dwa lata.

Pierwszy wyrok sądu to trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności dla byłego dyrektora banku. Drugi proces zakończył się także skazanie, jednak wyrok wciąż nie był prawomocny. Finał trzeciego procesu był diametralnie inny: byłego już bankowca prawomocne i całkowicie uniewinniono.

Po opuszczeniu aresztu mężczyzna nie mógł pobierać emerytury i utrzymywał się z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży gospodarstwa oraz przychodów z uprawy pozostałej części. Dwa lata temu pozwał państwo za niesłuszne aresztowanie. Domagał się dwóch milionów złotych zadośćuczynienia (za odniesione krzywdy) i prawie 350 tys. zł odszkodowania (za utracone zarobki).

W lutym 2013 roku Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał mężczyźnie ponad milion złotych rekompensaty z czego 960 tys. zł to pieniądze za doznane w celi krzywdy. Pełnomocnik mężczyzny odwołał się od wyroku, tłumacząc, że odpowiednią kwotą byłoby dwa miliony złotych. Wnosił też o przyznanie cztery razy wyższego odszkodowania. - Orzecznictwo sądów idzie w dobrym kierunku, bo zasądzane kwoty zadośćuczynienia są coraz wyższe i odzwierciedlają rozmiar cierpień doznawanych przez niewątpliwie niesłusznie aresztowanych - tłumaczył nam skalę roszczeń adwokat.

Sąd Apelacyjny w Lublinie prawomocnie utrzymał wysokość odszkodowania oraz o kilkadziesiąt tysięcy złotych podniósł wysokość odszkodowania.

Gazeta.pl, ml