Matka zaginionej Iwony Wieczorek w rozmowie z Gazetą.pl apelowała do ewentualnego mordercy jej córki. - Jeśli moja córka nie żyje, apeluję do zabójcy. Daj w jakiś sposób znać, gdzie ukryłeś zwłoki, pomożesz mojej rodzinie żyć normalnie, a i tobie będzie lżej na sumieniu - mówiła Iwona Wieczorek-Kinda.
Matka zaginionej powiedziała, że głęboko wierzy, że jej córka się odnajdzie. - Choć nie wiem, ile to potrwa. Kiedyś znajomi powiedzieli mi: "Możesz czekać nawet piętnaście lat", tak się wtedy wściekłam, że wyrzuciłam ich z mieszkania. No i odbieram teraz od losu lekcję pokory. Cała rodzina cierpi, każda uroczystość, święta. Jesteśmy przygotowani na obie możliwości: żyje lub nie. Najgorsza jest ta niepewność i wyczekiwanie - zaznaczyła.
Polak pracujący w Paryżu twierdzi, że widział pod koniec czerwca zaginioną od trzech lat Iwonę Wieczorek . Miała ona siedzieć w restauracji McDonald's przy Champs-Elysees w Paryżu. Informację o tym, że Iwona Wieczorek może przebywać w Paryżu przekazała też inna osoba .
ja, Gazeta.pl
Polak pracujący w Paryżu twierdzi, że widział pod koniec czerwca zaginioną od trzech lat Iwonę Wieczorek . Miała ona siedzieć w restauracji McDonald's przy Champs-Elysees w Paryżu. Informację o tym, że Iwona Wieczorek może przebywać w Paryżu przekazała też inna osoba .
ja, Gazeta.pl
