We wtorek około godziny 8 rano pogotowie otrzymało wezwanie do pasażerki autokaru, która zasłabła. Ratownicy medyczni reanimowali kobiety na punkcie obsługi podróżnych Niwiska w powiecie wieruszowskim w województwie łódzkim na drodze ekspresowej S8. Mimo szybkiej akcji pomocowej 57-letnia kobieta zmarła. Pół godziny później pogotowie dostało informację o zasłabnięciu kolejnej kobiety, której także nie udało się uratować.
Wyniki sekcji zwłok wskazują, że turystki zmarły z tego samego powodu. - W ich organizmach doszło do zakrzepicy, która doprowadziła do zatoru płucnego (...) Postój w Niwiskach był najprawdopodobniej pierwszym postojem, do którego doszło na terytorium Polski - mówi w rozmowie z TVN24 prokurator Józef Mizerski z prokuratury okręgowej w Sieradzu.
Z ustaleń śledczych wynika, że autobus przejechał bez postoju prawie 500 kilometrów. - Trudno wykluczyć kwestię narażenia życia i zdrowia pasażerów przez organizatorów wycieczki - dodaje prokurator.
TVN24, wprost.pl