Manuela Gretkowska z pewnością nie należy do ulubionych twórców redakcji „Wiadomości” TVP. Jedna z jej wypowiedzi szczególnie jednak przypadła do gustu pracownikom stacji, którzy powracają do niej nawet po roku. Tym razem słynną wypowiedź pisarki z czerwca 2019 roku w swoim materiale zamieścił Marcin Tulicki, który wcześniej tworzył już materiały uderzające w Ilonę Łepkowską czy Andrzeja Saramonowicza. Cytując Gretkowską pracownik TVP podmienił jednak ostatnie słowo jej wypowiedzi.
„Polska stanie się znowu krajem zastępczym. Już jest drugorzędnym z podróbą chemii, kultury, nowoczesności. Polacy tak lubią, po swojemu, staropolsko w słomianych łapciach i gaciach, dupcyć po bożemu i dawać tej dupy każdemu kto ją posmaruje, 500 plus albo obietnicą zbawienia” – pisała Gretkowska. W wersji TVP „obietnicę zbawienia” zastąpiono „obietnicą wyborczą”. Cały wpis – sprzed roku, warto przypomnieć – miał służyć za przykład nienawiści kierowanej obecnie w stronę PiS. Materiał zatytułowany był „Agresja w kampanii”. Nie doprecyzowano tylko, której kampanii.
„PiS urządza w TVP pokazy artystów zdegenerowanych, renegatów nie pasujących do pisowskiej Polski. Wystawiają na publiczny lincz Jandę, Stuhra, każdego kto widzi i mówi o pisowskim łajdactwie. W tym towarzystwie znalazłam się i ja. Przed wyborami ciągle powtarzają w TVP jedno moje zdanie wyciągnięte z kontekstu” – komentuje całą sprawę Gretkowska na Facebooku.
facebookCzytaj też:
Kosiniak-Kamysz: Polska jest ofiarą dwóch kandydatur, dwóch czołgówCzytaj też:
Facebook usunął reklamy wyborcze Donalda Trumpa. Łamały regulamin, nawiązując do nazizmu?Czytaj też:
Społeczność LGBT z własnym spotem przed wyborami. Pół tysiąca osób deklaruje: Jestem LGBT, jestem człowiekiem