Spięcie posłanki PiS z dziennikarzami. „Dopóki nie przeprosicie…”

Spięcie posłanki PiS z dziennikarzami. „Dopóki nie przeprosicie…”

Anna Paluch
Anna Paluch Źródło: Newspix.pl / TEDI
W Sejmie doszło do spięcia między posłanką PiS Anną Paluch a dziennikarzami. Parlamentarzystkę zirytowało pytanie o zajmowane przez nią od lat mieszkanie komunalne w Krościenku nad Dunajcem.

Justyna Dobrosz-Oracz zapytała Annę Paluch na sejmowym korytarzu o to, czy zwolni mieszkanie komunalne w Krościenku nad Dunajcem.

Spięcie na sejmowym korytarzu

– Pani redaktor, dopóki nie przeprosicie za ten beznadziejny, wstrętny atak na ojca świętego Jana Pawła II to żadnej wypowiedzi ode mnie nie usłyszycie – odparła wyraźnie zirytowana posłanka .

– Dlaczego pani zajmuje mieszkanie komunalne? Zarabia pani ponad 20 tys. zł miesięcznie – dopytywał z kolei Radomit Wit z TVN24. – Ale proszę przestać kłamać – powtórzyła dwukrotnie Paluch i odeszła.

Anna Paluch zajmuje mieszkanie komunalne

Kilka dni temu Onet ujawnił, że Anna Paluch od lat zajmuje 40-metrowe mieszkanie komunalne w centrum Krościenka nad Dunajcem. Parlamentarzystka płaci za nie miesięczny czynsz w wysokości 116,43 zł, choć ma spore dochody i pobiera emeryturę. Jak wskazał portal, jej dochody są znacznie wyższe niż innych osób, które kwalifikują się do przyznania lokalu.

Paluch jest związana ze środowiskiem braci Kaczyńskich od lat 90. Współpracowała z Lechem Kaczyńskim, gdy był posłem z okręgu nowosądeckiego i stała na czele lokalnych struktur Porozumienia Centrum. Od 2005 r. zasiada w Sejmie z ramienia PiS. Obecnie pełni też funkcję szefowej struktur partii w powiatach limanowskim, nowotarskim i tatrzańskim.

Mieszkańcy miasteczka nie kryją oburzenia faktem, że Paluch zajmuje mieszkanie komunalne, choć w gminie na swój przydział czekają trzy rodziny.

Z oświadczenia majątkowego posłanki za ubiegły rok wynika, że jej dochód brutto wyniósł ponad 304 tys. W dokumencie zawarła też informację, że buduje dom, który jest obecnie w stanie „surowym, otwartym”.

twitter

Oświadczenie posłanki PiS

W reakcji na artykuł Onetu Paluch wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że mieszka w Krościenku nad Dunajcem od urodzenia, a „wlokalu komunalnym była zmuszona zamieszkać po sprzedaży nieruchomości w 1993 roku, w której znajdowało się zajmowane przez nią mieszkanie, mające status lokalu służbowego/zakładowego”.

Wskazała, że była to „jedyna tej wielkości lecznica weterynaryjna, którą sprzedano w byłym województwie nowosądeckim” i „została sprzedana grubo poniżej realnej wartości”, co jest „oczywistym przekrętem”. „Nie dziwi, bo obydwie osoby odpowiedzialne za frymarczenie tym publicznym majątkiem okazały się tajnymi współpracownikami Służby Bezpieczeństwa” – stwierdziła.

Posłanka oświadczyła, że jej wniosek o wykup mieszkania zaginął w „przepastnym biurku szefa Urzędu Rejonowego w Nowym Targu”.

facebookCzytaj też:
Spięcie w Sejmie po wystąpieniu Klaudii Jachiry. „Pani szeregowa poseł”
Czytaj też:
Lider PSL tłumaczy swoje zachowanie. „Myślałem, że minuta ciszy będzie symboliczna i potrwa krócej”

Źródło: Onet/Gazeta Wyborcza