Janusz Korwin-Mikke miał trafić do szpitala we wtorek 14 listopada w godzinach wieczornych. Z nieoficjalnych informacji Interii wynika, że polityk ma „poważny problem zdrowotny”. Otoczenie Korwin-Mikkego potwierdziło, że znalazł się w szpitalu, ale jednocześnie podkreślono, że nie ma mowy o zagrożeniu życia.
Korwin-Mikke w szpitalu. „Mam zapalenie trzustki”
Z informacji, do których dotarła Interia, wynika, że badania w szpitalu nie mają związku z wcześniejszymi dolegliwościami polityka. Janusz Korwin-Mikke ma spędzić w placówce „najbliższe dni”. Aktywności byłego posła Konfederacji, ze względu na problemy zdrowotne, zostały przełożone.
Po godz. 19:00 polityk odniósł się do sprawy. „Jak to był ujął śp. Marek Twain: »Pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone«. O mojej ciężkiej chorobie – też. Mam zapalenie trzustki, jestem pod dobrą opieką – i wyraźnie mi się poprawia. Spoko!” – napisał na portalu X (dawnym Twitterze).
Korwin-Mikke planuje założyć własną partię. „Zostanie złożony wniosek do sądu”
Janusz Korwin-Mikke nie dostał się do Sejmu, ale nie zamierza zerwać z polityką. Już po wyborach parlamentarnych pytał za pośrednictwem mediów społecznościowych, kto byłby chętny wstąpić do jego nowej partii. W ostatnich dniach mówił też o kulisach jej powstawania. – Zamierzam ją założyć, ale czy ona zostanie zarejestrowana, to inna sprawa. Przede wszystkim nastawiamy się na Unię Europejską, przeciwko eurosocjalizmowi – wskazał w rozmowie z portalem gazeta.pl. Dopytywany o bardziej szczegółowy zarys programowy odparł, że chodzi o „walkę z faszyzmem, socjalizmem i podobnymi”.
– W najbliższych dniach zostanie złożony wniosek do sądu. Realny jest ten tydzień. Może się tak zdarzyć, że sąd nie zdąży zarejestrować i wystartujemy jako komitet wyborczy wyborców – analizował polityk. Janusz Korwin-Mikke przekazał także, że zastanawiał się już nad nazwą swojej nowej partii, ale nie zdecydował się uchylić rąbka tajemnicy.
Czytaj też:
Andrzej Duda będzie rozmawiał z Szymonem Hołownią. Znamy datę spotkaniaCzytaj też:
Premier powołał komisarza Sopotu. Gorzki komentarz Jacka Karnowskiego