Serwis gazeta.pl przypomina, że głowa państwa musi rok do roku składać swoje oświadczenie do Sądu Najwyższego. W przepisach nie ma jednak informacji, że musi ono być jawne – do wglądu dla opinii publicznej. W gestii prezydenta jest wyrażenie zgody na publikację dokumentu.
Rzecznik prasowy prezydenta informował niedawno – w Polsat News – że prezydent „chce ujawnić swoje oświadczenie majątkowe”. – Dlatego skieruje pismo do I Prezes Sądu Najwyższego, w którym wyrazi zgodę na upublicznienie – zapowiadał na antenie stacji Leśkiewicz. Wskazał też, że „nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o stan majątku” byłego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. – Prezydent nie ma nic do ukrycia, co też pokazał w trakcie kampanii wyborczej 2025, publikując swoje oświadczenia z poprzednich lat – przypomniał wiceminister.
Karol Nawrocki „nie wyraził zgody”. Wkrótce ma jednak ujawnić swoje oświadczenie majątkowe
Z ustaleń redakcji gazety.pl wynika, że głowa państwa złożyła już swoje pierwsze oświadczenie (Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta na początku sierpnia tego roku). W związku z tym serwis zwrócił się do pierwszej prezes SN. „Marta Manowska odmówiła jednak przekazania dokumentu” dziennikarzom. Tłumaczyła, że polityka będący w opozycji do rządu „ nie złożył oświadczenia o wyrażeniu zgody na ujawnienie oświadczenia o stanie majątkowym za rok 2024”.
Warto przypomnieć, że w trakcie kampanii Emilia Wierzbicki – ówczesna rzeczniczka Nawrockiego – udostępniła w sieci dokument, pokazujący stan majątkowy byłego szefa IPN-u w roku 2020. Miał on ponad 180 tysięcy złotych, co stanowiło w głównej mierze wynagrodzenie za pracę jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Oprócz tego wpisał tam dwa mieszkania (ich lokalizacja również była w stolicy Pomorza) i m.in. blisko 50 tys. zł oszczędności.
Czytaj też:
Tusk stracił cierpliwość. „Czego ode mnie chcecie?!”Czytaj też:
Podejrzany o wysadzenie Nord Stream Wołodymyr Ż. wyszedł na wolność. „Dziękuję Polakom”
