Podczas gdy na zachodzie Europy trwa debata, czy celibat jest jedną z przyczyn pedofilskich skandali wśród katolickich księży, katoliccy duchowni na zachodniej Ukrainie mają żony i dzieci – wszystko to z papieskim błogosławieństwem, pisze „New York Times”.
Szesnastoletni Roman Wołowieckoj przyznaje, że w przyszłości chce być księdzem – tak jak jego ojciec. Rodzina ks. Jurija Wołowieckoja jest przykładem na to, że ukraińscy księża „płodni są i rozmnażają się, by zaludnić ziemię" - najstarsze z szóstki dzieci duchownego to dwudziestojednoletnia Paulina, najmłodsze – dziewięcioletni Taras.
Ks. Wołowieckoj jest proboszczem w małej parafii na przedmieściach Lwowa, a jego żona Vera prowadzi w domu lekcje religii. Obydwoje należą do kościoła greckokatolickiego, w którym celibat nie jest obowiązkowy. Cerkiew greckokatolicka uznaje wprawdzie zwierzchnictwo papieża, ale jako kościół obrządku wschodniego różni się znacząco od rzymskiego katolicyzmu. Watykan zaś od dawna miał łagodniejsze nastawienie do kwestii obyczajowych w kościołach wschodnich, aby nie tracić wiernych na rzecz prawosławia – to dowód na to, że kościół katolicki nie jest jednak konserwatywnym monolitem.
Papież Benedykt XVI, nieustępliwy w sprawie celibatu, jest często krytykowany przez greckokatolickich duchownych – informuje „New York Times". Ich zdaniem zakładanie własnych rodzin umożliwia właściwe dbanie o potrzeby parafian. - Ważne jest, aby księża potrafili zrozumieć problemy innych ludzi, nie tylko osobiste – mówi ks. Wołowieckoj. - Dlatego posiadanie żony i dzieci to dla nich o wiele naturalniejsza sytuacja. Z kolei inny duchowny, ks. Roman Krawczyk, przyznaje, że w seminarium często pytano go o to, czy lepiej jest żyć w celibacie, czy mieć rodzinę. Wprawdzie nie wskazywał klerykom wyraźnie tego drugiego rozwiązania, ale zawsze podkreślał korzyści wynikające z założenia rodziny. W jego opinii, celibat jest ponadto wbrew ludzkiej naturze. - Z kamienia przecież nie jesteśmy. Ale w życiu seksualnym też potrzeba ograniczeń.
Księża z zachodniej Ukrainy nie odpowiadają jednak na pytanie, czy celibat mógł doprowadzić do licznych przypadków wykorzystywania seksualnego w niemieckim kościele, Watykan zaś zdecydowanie odrzuca takie powiązanie. Gdyby był to jedyny powód pedofilii, to nie dotyczyłaby ona zwykłych ludzi – tłumaczą katoliccy duchowni. Głowa kościoła greckokatolickiego, kardynał Lubomir Huzar, twierdzi zaś, że nawet zlikwidowanie celibatu nie spowoduje wzrostu liczby powołań. Jednak na zachodzie Europy debata na ten temat jak dotąd nie ucichła.
Codzienność ks. Wołowieckoja już na pierwszy rzut oka znacznie odbiega od typowego trybu życia księży innych katolickich wyznań – dom pełen dzieci zdecydowanie nie jest stałym elementem ich wizerunku. Dzieci duchownego przyznają, że ich status nie zawsze spotyka się z aprobatą innych ludzi, jednak sam ojciec twierdzi, że nic tak nie umocniło jego wiary jak rodzina. Dzięki nim naprawdę jestem częścią społeczeństwa – mówi ksiądz.
MB
Ks. Wołowieckoj jest proboszczem w małej parafii na przedmieściach Lwowa, a jego żona Vera prowadzi w domu lekcje religii. Obydwoje należą do kościoła greckokatolickiego, w którym celibat nie jest obowiązkowy. Cerkiew greckokatolicka uznaje wprawdzie zwierzchnictwo papieża, ale jako kościół obrządku wschodniego różni się znacząco od rzymskiego katolicyzmu. Watykan zaś od dawna miał łagodniejsze nastawienie do kwestii obyczajowych w kościołach wschodnich, aby nie tracić wiernych na rzecz prawosławia – to dowód na to, że kościół katolicki nie jest jednak konserwatywnym monolitem.
Papież Benedykt XVI, nieustępliwy w sprawie celibatu, jest często krytykowany przez greckokatolickich duchownych – informuje „New York Times". Ich zdaniem zakładanie własnych rodzin umożliwia właściwe dbanie o potrzeby parafian. - Ważne jest, aby księża potrafili zrozumieć problemy innych ludzi, nie tylko osobiste – mówi ks. Wołowieckoj. - Dlatego posiadanie żony i dzieci to dla nich o wiele naturalniejsza sytuacja. Z kolei inny duchowny, ks. Roman Krawczyk, przyznaje, że w seminarium często pytano go o to, czy lepiej jest żyć w celibacie, czy mieć rodzinę. Wprawdzie nie wskazywał klerykom wyraźnie tego drugiego rozwiązania, ale zawsze podkreślał korzyści wynikające z założenia rodziny. W jego opinii, celibat jest ponadto wbrew ludzkiej naturze. - Z kamienia przecież nie jesteśmy. Ale w życiu seksualnym też potrzeba ograniczeń.
Księża z zachodniej Ukrainy nie odpowiadają jednak na pytanie, czy celibat mógł doprowadzić do licznych przypadków wykorzystywania seksualnego w niemieckim kościele, Watykan zaś zdecydowanie odrzuca takie powiązanie. Gdyby był to jedyny powód pedofilii, to nie dotyczyłaby ona zwykłych ludzi – tłumaczą katoliccy duchowni. Głowa kościoła greckokatolickiego, kardynał Lubomir Huzar, twierdzi zaś, że nawet zlikwidowanie celibatu nie spowoduje wzrostu liczby powołań. Jednak na zachodzie Europy debata na ten temat jak dotąd nie ucichła.
Codzienność ks. Wołowieckoja już na pierwszy rzut oka znacznie odbiega od typowego trybu życia księży innych katolickich wyznań – dom pełen dzieci zdecydowanie nie jest stałym elementem ich wizerunku. Dzieci duchownego przyznają, że ich status nie zawsze spotyka się z aprobatą innych ludzi, jednak sam ojciec twierdzi, że nic tak nie umocniło jego wiary jak rodzina. Dzięki nim naprawdę jestem częścią społeczeństwa – mówi ksiądz.
MB