W roku 2006 z Keflaviku ostatecznie wycofały się amerykańskie siły powietrzne, stacjonujące tam przez ponad 60 lat. Jak wskazuje "FT", gotowość Islandii do skorzystania z oferty ECA Program uwypukla potrzebę tworzenia miejsc pracy i przyciągnięcia inwestorów, by zniwelować skutki kryzysu bankowego z 2008 roku.
Islandia jest członkiem NATO, ale nie ma własnych sił zbrojnych. Krytycy planów dotyczących Keflaviku twierdzą, iż ECA Program to tajemnicza "prywatna armia", starająca się wypełnić próżnię w dziedzinie bezpieczeństwa, powstałą po odejściu Amerykanów.
Jednak Melville ten Cate, holenderski współzałożyciel spółki wskazuje, że nie ma nic podejrzanego w jej planach zakupienia na Białorusi samolotów wojskowych za łącznie 1,2 mld euro i dostarczenia ich na Islandię. Maszyny te nie będą uzbrojone, a ćwiczenia z ich udziałem będą się odbywać poza islandzką przestrzenią powietrzną.
- Jesteśmy wojskowym odpowiednikiem firmy wynajmu samochodów, wynajmujemy samoloty do szkolenia pilotów - powiedział "FT" Melville ten Cate. "Financial Times" zauważa, że jeśli transakcja ECA Program z Białorusinami dojdzie do skutku, będzie to największa dostawa samolotów wojskowych produkcji rosyjskiej do kraju, będącego członkiem NATO.
PAP