Żart dotyczący Rosy Bindi ujawnił dziennik "La Repubblica", który powołał się na nagranie wideo. Przywódca opozycyjnej Partii Demokratycznej Pier Luigi Bersani tak skomentował dowcip: "To zdumiewające, że osoba zdolna do tak wulgarnych popisów rządzi naszym krajem".
Berlusconi opowiadał ten i inne dowcipy swoim fanom zgromadzonym pod jego rzymską rezydencją, Palazzo Grazioli. Ku wielkiemu ich rozbawieniu opowiedział również dowcip o Żydach przechowywanych w czasie okupacji. Prezes gminy żydowskiej w Wenecji określił ten żart jako "najgorszy stereotyp antysemicki". Komentując poczucie humoru szefa rządu, cytowana "Famiglia Christiana" napisała: "Można by popaść w zdumienie wobec tych występów premiera, który zapewnia, że zapobiegł wojnie Rosji przeciwko Gruzji, a także kryzysowi amerykańskiej gospodarki, udzielając dobrych rad Obamie".
Anegdotę Berlusconiego o Żydach zacytował bez komentarza również dziennik Episkopatu Włoch "Avvenire". Przytoczył on także z cytowanego nagrania rozmowy z jego fanami kolejny atak premiera na włoskich sędziów, których Berlusconi posądza o lewicowość: "Należałoby zwołać stałą komisję (parlamentarną) dla ustalenia imion i nazwisk tych, którzy, jak sądzę, należą do stowarzyszenia dla celów przestępczych istniejącego wśród sędziów". "Avvenire" przytacza także odpowiedź Krajowego Stowarzyszenia Sędziów na temat "szkodliwości tego rodzaju inwektyw", które "zwiększają napięcie w kraju".
PAP