Le Pen wzięła udział w programie „60 minut”, w którym mówiła m.in. o wpływie Rosji na sytuację w Europie. – Myślę, że to wielki przekręt. Rosja nie stanowi zagrożenia – stwierdziła. Kandydatka na prezydenta Francji wyjaśniła, że prawdziwym zagrożeniem jest doprowadzenie do sytuacji „zimnej wojny” z Rosją i „popychanie Moskwy w objęcia Chin”. Ponadto Le Pen przyznała, że nie wierzy, iż Władimir Putin może wyrządzić jakiekolwiek szkody Francji i Europie.
Portal ibtimes.com przypomina, że Le Pen jest znana ze wspierania Rosji i nie podziela międzynarodowej opinii dotyczącej nielegalnej aneksji Krymu. Na początku stycznia kandydatka we francuskich wyborach prezydenckich, w wywiadzie dla telewizji BFM powiedziała, że nie ma powodu, by uważać, że aneksja Krymu dokonana przez Rosję była nielegalna. – Absolutnie nie zgadzam się, że Krym przyłączono do Rosji nielegalnie. Odbyło się referendum, a mieszkańcy Krymu zdecydowali, że chcą przyłączyć się do Rosji – przekonywała Marine Le Pen.
Czytaj też:
Immunitet Marine Le Pen uchylony. Powodem kontrowersyjne zdjęcia na Twitterze
Z aktualnych sondaży wynika, że Le Pen wygra w pierwszej turze wyborów prezydenckich, które odbędą się w kwietniu. W drugiej turze prawdopodobnie zostanie jednak pokonana przez centrowego kandydata Emmanuela Macrona albo reprezentanta republikańskiej prawicy Francois Fillona.
Czytaj też:
„Potrzebuje Marine”. Le Pen publikuje oficjalny klip wyborczy