Aresztowania zaczęły się w marcu, a 21 dnia tego miesiąca prezydent Aleksander Łukaszenka oświadczył, że ujętych zostało 35 bojowników odpowiedzialnych za przygotowywanie zamieszek. Nielegalna organizacja paramilitarna miała zdaniem białoruskich władz przygotowywać „krwawy przewrót” na 25 marca, kiedy to w Mińsku odbywał się obchodzony przez opozycję Dzień Niepodległości.
Wśród zatrzymanych znajdowali się przywódcy prawicowej organizacji Biały Legion oraz młodzieżówki Młody Front. Białoruskie władze rozpowszechniały wersję, jakoby rebelianci byli szkoleni w obozach w Polsce, na Litwie i Ukrainie. Z tych krajów miały też do bojówkarzy płynąć pieniądze. Taką wersję przedstawiono też m.in. w „reportażu śledczym” wyemitowanym na antenie państwowej telewizji „Białoruś 1” należącej do ONT.
Czytaj też:
Białoruska TV oskarża Polskę o szkolenie prowokatorów udaremnionego puczu
Zdaniem obrońców praw człowieka uwolnienie podejrzanych, oskarżanych o „zamiar dokonania zbrojnego przewrotu”, ma związek z sesją Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, która odbędzie się w dniach 5-9 lipca w Mińsku.
