Książę Harry i księżna Sussex w czwartek wzięli udział w charytatywnym meczu polo. Po zmaganiach sportowych przyszedł czas na wręczenie nagród. Meghan miała za zadanie wręczenie nagrody Nacho Gihuerasowi, który był kapitanem zwycięskiej drużyny. Księżna przekazała trofeum sportowcowi, po czym wymieniła z nim kilka grzecznościowych pocałunków w policzki. Następnie odwróciła się w stronę Harry'ego i nieco skonfundowana... pocałowała go w usta.
Skonfundowana księżna
Ten gest oraz inne mu towarzyszące są szeroko komentowane w zagranicznych mediach. Zgodnie z niepisanym zwyczajem członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej nie powinni sobie okazywać uczuć w miejscach publicznych. Jak podaje „Cosmopolitan”, Meghan mogła zdawać sobie sprawę z tego, że jej zachowanie jest nietuzinkowe. Magazyn cytuje Blancę Cobb, która jest specjalistką od mowy ciała. Ekspertka stwierdziła, że zachowanie księżnej wskazuje na jej duże zdezorientowanie, ponieważ po pocałowaniu w policzki Gihuerasa, nie wiedziała czy takim samym gestem obdarzyć swojego męża.
Według Cobb, Meghan nie była pewna co robić, dlatego położyła swoją lewą rękę na plecach Harry'ego tak, jakby chciała go uspokoić. Według ekspertki takie zachowanie jest naturalne i stanowi wyraz poszukiwania bezpieczeństwa.
Czytaj też:
Zrobili furorę podczas królewskiego ślubu. Podpiszą kontrakt z wytwórnią Sony
Czułe gesty Meghan Markle i księcia Harry'ego