Jak podaje Radio Zet powołując się na informacje przekazane przez polskiego turystę Pawła Rzekanowskiego, na lotnisku w Rodos panuje „paraliż komunikacyjny”. Awaria systemu komputerowego doprowadziła do kilkugodzinnych opóźnień samolotów. Co więcej, bilety dla pasażerów są wypisywane... ręcznie. Problem dotknął m.in. podróżujących do Izraela, którzy na odlot czekają już dwie doby.
Lotnisko przeprasza
Na utrudnienia narzekają także polscy turyści. Rzekanowski przekazał, że samolot linii Small Planet miał dwugodzinne opóźnienie. Według relacji turysty, na lotnisku nie podawane są informacje na temat lądowań i startów. Obsługa portu nie przekazuje też żadnych komunikatów przez nagłośnienie.
Informacja o awarii została potwierdzona na stronie internetowej lotniska. „Ze względu na techniczne trudności, spowodowane przez osoby trzecie, które są dostawcami usług, pasażerowie powinni liczyć się z opóźnieniami w rozkładzie lotów. W celu uzyskania dalszych informacji, zaleca się pasażerom, by kontaktowali się z ich liniami lotniczymi lub agencją podróży” – napisano. Dodano też przeprosiny za „niedogodności”.
twitterCzytaj też:
Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina. „Skończyło się szczęśliwie”
