Co najmniej 21 osób zginęło w katastrofie samolotu w Sudanie Południowym. Maszyna przeowożaca pasażerów z międzynarodowego lotniska Juba do miasta Yirol, rozbił się w jeziorze.
Media zaznaczają, że samolot był przeciążony. W sumie jest on wyposażony w 19 miejsc dla pasażerów. Wśród trzech ocalałych jest włoski lekarz, współpracujący z organizacją pozarządową. Jego stan jest krytyczny i właśnie przechodzi operacje. Wiadomo, że drugim ocalałym jest 6-letni chłopiec. Wśród pasażerów było troje dzieci.
Samolot rozbił się na jeziorze Yirol, sąsiadującym z miastem o tej samej nazwie. Próbował lądować, jednak ze wstępnych ustaleń wynika, że była duża mgła.
Potwierdzono już, że wśród zmarłych jest anglikański biskup Simon Adut. W sprawie wszczęto śledztwo.
Czytaj też:
Matka z dzieckiem spadli na torowisko metra. Pociąg przejechał nad nimi
Źródło: news.com.au