Jak podaje BBC, fałszywy uniwersytet powstał w 2015 roku. Był prowadzony przez tajnych agentów Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Został założony, by „zwabiać” cudzoziemców, którym wygasała wiza studencka, a którzy chcieli pozostać w Stanach Zjednoczonych, uciekając się do nielegalnych metod. Jak podaje BBC, prokuratorzy twierdzą, że osoby, które zapisały się na uczelnię, wiedziały, że placówka tak naprawdę nie funkcjonuje. Uznano, że studenci skorzystali z przekrętu określanego jako „zapłata za pobyt”. Dążyli do przedłużania uzyskanej legalnie wizy dzięki fikcyjnej placówce.
Prowokacja była dobrze zaplanowana. W ramach akcji utworzono między innymi stronę internetową uniwersytetu, na której zamieszczano np. informacje o czesnym. Dodatkowo utworzono profil na Facebooku z kalendarzem wydarzeń.
Indie odpowiadają
W sobotę indyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło zaniepokojenie aresztowaniami studentów. Resort domaga się „dostępu konsularnego do zatrzymanych”. – Troszczymy się o godność i dobre samopoczucie zatrzymanych studentów. Nasza prośba natychmiastowego dostępu konsularnego do nich, została ponowiona – oświadczono. Ambasada USA w New Delhi potwierdziła otrzymanie w tej sprawie noty dyplomatycznej. Jednak nie wydano w tej sprawie komentarza. Zatrzymanym grozi deportacja.
Czytaj też:
Studentka z Krakowa zbudowała robota z „Gwiezdnych wojen”. Poznajcie kosmiczną inżynier AGH