Protesty w Chile. Milion osób podczas marszu w Santiago domagało się reform

Protesty w Chile. Milion osób podczas marszu w Santiago domagało się reform

Demonstracja w Santiago, 24 października
Demonstracja w Santiago, 24 października Źródło: Newspix.pl / ABACA
Około miliona osób wzięło udział w pokojowym proteście w stolicy Chile, Santiago. Manifestanci wzywali rząd do walki z nierównościami w społeczeństwie. W protestach, które trwają od tygodnia, zginęło co najmniej 16 osób, ponad 7 tys. zostało aresztowanych.

– Domagamy się sprawiedliwości, uczciwości, etycznych rządów – mówił agencji AFP Francisco Anguitar, jeden z uczestników demonstracji w Santiago. Podobne oczekiwania pojawiały się też na licznych transparentach oraz w okrzykach wznoszonych przez manifestantów. Uczestnicy ogromnego pokojowego marszu przeszli w piątek przez ulice stolicy Chile, wzywając rząd do reform. Nie brakowało też haseł o konieczności rezygnacji prezydenta Sebastiána Piñery.

twitter

On sam zapewnił na Twitterze, że rząd „usłyszał wiadomość”. „Wszyscy się zmieniliśmy. Dzisiejszy radosny i pokojowy marsz, w którym Chilijczycy prosili o bardziej sprawiedliwe i zjednoczone Chile, otwiera pełną nadziei drogę do przyszłości” – stwierdził polityk. Wcześniej tego samego dnia politycy pod eskortą policji opuścili budynek kongresu w mieście Valparaiso.

Burmistrz Santiago Karla Rubilar na Twitterze zamieściła nagranie z marszu. Według szacunków służb miejskich, uczestniczyło w nim milion osób, czyli około 5 proc. populacji kraju.

twitter

Zaczęło się od biletów

Demonstracje w Chile zaczęły się tydzień temu od protestu przeciwko (obecnie zawieszonej – red.) podwyżce cen biletów na metro. Postulaty demonstrujących szybko rozszerzyły się o kwestie socjalne – hasła poprawy poziomu życia i likwidacji nierówności. W trakcie kilku dni protestów nie brakowało starć z policją, grabieży i zamieszek na ulicach. Nadzór nad bezpieczeństwem w Santiago przejęło wojsko, a w mieście ogłoszono stan nadzwyczajny. Na ulice wysłano około 20 tys. policjantów i przedstawicieli innych służb.

W odpowiedzi na postulaty demonstrujących obywateli, w środę prezydent ogłosił plany reform, m.in. zwiększenia płacy minimalnej i podstawowej emerytury. Nie uspokoiło to jednak sytuacji w kraju.

Czytaj też:
Polski nauczyciel zastrzelony w Chile. Aresztowano jego teścia

Opracowała:
Źródło: BBC