Koń o imieniu Harry został znaleziony z poważnymi obrażeniami ciała w miejscowości Holywell w północnej Walii. Służby podały, że zwierzak prawdopodobnie został spłoszony wystrzałami fajerwerków. – Koń musiał leżeć tak całą noc. Przez kilka godzin usiłowaliśmy go uwolnić i wsadzić do wozu, aby weterynarze podjęli próbę zoperowania odniesionych przez niego ran, które spowodowało wbicie się w jego ciało drewnianych części płotu – przekazała inspektor RSPCA Jenny Anderton. – Oczywiście nie wiemy tego na pewno, ale najprawdopodobniej koń został wystraszony przez fajerwerki odpalone nieopodal tego miejsca – dodała. Konia próbowały uwolnić cztery osoby – jego właściciel, weterynarz i dwóch pracowników RSPCA.
Lilly Roberts, właścicielka stajni, w której znajdował się koń o imieniu Harry przekazała odnosząc się do jego obrażeń, że „nigdy nie widziała czegoś podobnego”. – To było po prostu okropne – mówiła.
Do zdarzenia doszło kilka dni po tym, jak rząd ogłosił, że rozważy zakaz sprzedaży fajerwerków. Pod apelem w tej sprawie podpisały się setki tysięcy osób.
Czytaj też:
Samogłów w Bałtyku. W sieci opublikowano zdjęcia egzotycznej ryby