Patrick Hardison w rozmowie z Fox News opowiedział o trudnych momentach w swoim życiu. Kilkanaście lat temu pracował jako strażak. Splot niefortunnych okoliczności sprawił, że w czasie przeprowadzania interwencji został dotkliwie poparzony. Ogień pozostawił ślady na skórze twarzy mężczyzny, jego uszach, powiekach, na nosie oraz ustach.
42-latek zaznaczył, że trudne było zaakceptowanie nowej sytuacji. Przekazał również, że po wypadku czuł się niekomfortowo podczas wykonywania zwyczajnych czynności. – Kiedy idziesz na boisko, musisz przygotować się na spotkanie z dzieckiem, które ucieknie z krzykiem – przyznał.
Patrick Hardison przez upływające lata przechodził różne zabiegi i operacje. Jak relacjonuje Fox News, w momencie, w którym zaczął tracić nadzieję, trafił na doktora Eduardo D. Rodrigueza z NYU Langone Medical Center. Specjalista podjął się operacji. Zebrał zespół 100 lekarzy, pielęgniarek i doradców medycznych, którzy przeprowadzili „najbardziej rozległy przeszczep tkanek miękkich twarzy, jaki kiedykolwiek zarejestrowano”. Przeszczep zmienił życie Patricka Hardisona. Mężczyzna nagłaśnia swoją historię, ponieważ zależy mu na tym, żeby dać nadzieję innym osobom, które znalazły się w podobnej sytuacji.
Czytaj też:
Tajlandia. Wybuch w fabryce plastiku na obrzeżach Bangkoku. Chmura toksycznego dymu nad miastem