Wojska Putina strzelają nie tylko do żołnierzy Ukrainy, ale również do cywilów, w tym dzieci, a nawet dziennikarzy. Kilka dni temu doszło do ataku na korespondentów Sky News, teraz ostrzelany został Szwajcarki dziennikarz Guillaume Briquet.
Wojna na Ukrainie. Zagraniczne media i Anonymous o ataku na dziennikarza
Do ataku na Szwajcara doszło w niedzielę w obwodzie mikołajowskim. Powołując się na ukraiński serwis informacyjny Hromadske Sky News informuje, że Rosjanie otworzyli ogień do dobrze oznaczonego napisami „PRESS” samochodu, w którym znajdował się dziennikarz. Dziennikarz został ranny w twarz i bark. Przebywa w szpitalu.
Szwajcar został także okradziony. Z informacji przekazanych przez Press Gazette i Anonymous wynika, że Guillaume Briquet stracił trzy tysiące euro w gotówce, które miał przy sobie, a także laptopa, paszport i cały materiał, jaki udało mu się zgromadzić.
To nie pierwszy raz, kiedy wojska Putina atakują dziennikarzy. 28 lutego pod Kijowem w zasadzkę wpadli dziennikarze Sky News. Z relacji korespondenta Stuarta Ramsay’a wynika, że w pojazd wynajęty przez stację mógł zostać trafiony nawet tysiącem pocisków. Podczas ostrzału oprócz Ramsay’a jechali producent Dominique van Heerden, a także kamerzysta Richie Mockler, producent Martin Vowles i tłumacz Andrii Lytvynenko. Wszystkim udało się uciec z samochodu i schować w pobliskim budynku przemysłowym.
- Rosjanie, których nigdy nie widzieliśmy, nie prowadzili wojny z umundurowanymi wrogami w pojazdach opancerzonych, ale próbowali z zimną krwią zabić nieuzbrojonych dziennikarzy działających w standardowym sedanie – mówił w rozmowie z Daily Mail Ramsay. W wyniku ataku został on ranny w nogę i plecy.
twitterCzytaj też:
Wojna na Ukrainie. Wojska rosyjskie zaatakowały port morski Olbia
Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport