Bułgarkom i Palestyńczykowi zarzuca się świadome zarażenie wirusem HIV ponad 400 dzieci w szpitalu dziecięcym w Benghazi w 1998 roku. Wyrok zatwierdził w grudniu 2006 r. sąd wyższej instancji. Obrońcy Bułgarek złożyli apelację.
W wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera", o którym informują bułgarskie media, Sejf al-Islam, oświadczył, że w środę sąd wypowie się w sprawie apelacji pielęgniarek, lecz wyrok nie zostanie wykonany. Syn Kadafiego jest przewodniczącym fundacji charytatywnej, która pośredniczy w negocjacjach między Bułgarią, UE a rodzinami zarażonych dzieci.
Jak wyjaśnił, z tymi ostatnimi należy zawrzeć kompromis, który pozwoli następnej instancji - Najwyższej Radzie Sprawiedliwości (najwyższemu organowi władzy sądowniczej w Libii) - porozumieć się z Bułgarią i UE o zamianie kary śmierci na karę więzienia.
Kompromis - dodał - polega na zagwarantowaniu pomocy medycznej zarażonym dzieciom i finansowaniu przez UE planu zwalczania AIDS w Libii.
Poza środkami na leczenie, rodziny zarażonych dzieci domagają się finansowego odszkodowania. W sprawie toczą się poufne negocjacje między Bułgarią, przedstawicielami UE i Libią.
pap, ss