Do tragedii doszło w piątek w miejscowości Norwalk w amerykańskim stanie Ohio. Kobieta zadzwoniła na policję, zgłaszając, że została postrzelona w plecy. Funkcjonariusze policji oraz ratownicy dotarli na miejsce na miejsce już po trzech minutach i ciężarna 31-latka został natychmiast przewieziona do Fisher Titus Medical Center, gdzie wykonano pilne cesarskie cięcie.
Niestety mimo szybkiej interwencji służb i wysiłków lekarzy, nie udało się uratować życia kobiety i jej nienarodzonego dziecka. Postrzelona zmarła kilka godzin po przewiezieniu do szpitala.
Strzał oddał 2-latek
Z ustaleń policji wynika, że sytuacja ma charakter rodzinnej tragedii. Strzał padł z broni należącej do postrzelonej kobiety i jej męża. Pistolet, który znajdował się w nocnej szafce w sypialni został znaleziony przez 2-letniego syna pary i to ona przypadkowo oddał strzał który ostatecznie doprowadził do śmierci jego matki oraz nienarodzonego dziecka.
W sprawie trwa obecnie śledztwo, które wyjaśni, czy rodzice malucha dopilnowali wszelkich zasad bezpieczeństwa dotyczących przetrzymywania broni. Szef lokalnej policji przyznał jednak już teraz, że broń nie miała prawa znaleźć się w zasięgu dziecka. – Pistolet nie powinien był być dostępny dla dziecka. Najwyraźniej kobieta nie zdawała sobie sprawy, że jej syn jest w sypialni – powiedział David Smith w komunikacie dla mediów.
Czytaj też:
Eskalacja przemocy w USA w długi weekend. Doszło do kilkunastu strzelaninCzytaj też:
Teksas: Strzelanina po balu maturalnym. 9 osób rannych
