Po wizycie w Suchumi Bryza wrócił do Tbilisi, stolicy Gruzji, gdzie kontynuował rozmowy z gruzińskimi władzami.
Spotkanie z władzami Abchazji określił jako "konstruktywne".
"Faktem jest, że opowiadam się za integralnością terytorialną Gruzji. Jednak ważne jest też polityczne, gospodarcze i fizyczne bezpieczeństwo Abchazji" - dodał.
Po rozmowie z Bryzą premier Abchazji Siergiej Szamba powiedział, że "strona abchaska nie ma zasadniczych obiekcji co do udziału w spotkaniu". "Nie zgodziliśmy się jednak na jego termin. Ustalimy jaka data będzie dla nas korzystna i poinformujemy, kiedy będziemy mogli się spotkać" - dodał.
Szamba zaznaczył, że rozmowy będą możliwe, gdy Gruzja wycofa swe oddziału z wąwozu Kodori na abchaskim terytorium i podpisze formalne zobowiązanie o nieatakowaniu regionu.
"Wtedy możemy powrócić do negocjacji. Wierzę, że spotkamy się w ciągu miesiąca" - powiedział.
Trójfazowy plan Steinmeiera zakłada w pierwszym etapie wyrzeczenie się przemocy przez strony konfliktu oraz powrót do Abchazji około 250 tysięcy gruzińskich uchodźców. Opuścili oni swe domy po krwawej wojnie o niepodległość prowincji na początku lat 90. ubiegłego stulecia.
Drugi etap miałby polegać na realizacji projektów odbudowy, a trzeci - niewątpliwie najbardziej skomplikowany - to wynegocjowanie przyszłego statusu Abchazji.
Steinmeier przedstawił plan władzom w Tbilisi, gdzie uznano go za "interesujący", lecz wymagający "dopracowania", i w separatystycznej Abchazji, gdzie plan odrzucono z powodu "kwestii uchodźców".
Bryza - wysłannik Condoleezy Rice na Kaukaz - pełni funkcję wicedyrektora wydziału ds. Europy i Eurazji w Departamencie Stanu USA. Jest odpowiedzialny za stosunki z Kaukazem Południowym.
Zachód obawia się, że wzrastające napięcie pomiędzy Moskwą a Tbilisi na tle Abchazji może przekształcić się w wojnę destabilizującą Kaukaz, przez który prowadzą szlaki energetyczne do Europy.
pap, keb