Jeśli wypowiedź generała Sołowcowa jest odzwierciedleniem stanowiska Moskwy, to oznacza, jak pisze Reuters, że Rosja nie chce redukować swych zapasów o więcej niż kilkaset głowic, czyli o znacznie mniej niż rachuby pewnych ciał ds. kontroli zbrojeń.
"W tej umowie o nowym porozumieniu w sprawie sił strategicznych Rosja nie może mieć mniej niż 1.500 głowic nuklearnych, lecz ta decyzja należy do władz politycznych kraju" - powiedział generał Sołowcow w rozmowie z agencją Interfax.
Rosja i USA prowadzą rozmowy na temat nowego układu, który zastąpi wygasający 5 grudnia układ o redukcji zbrojeń strategicznych z 1991 roku (START-1).
Przy okazji kwietniowego szczytu G20 w Londynie prezydenci Rosji i USA Dmitrij Miedwiediew i Barack Obama zaznaczyli, że zależy im na głębszych cięciach, niż te wynikające z porozumienia moskiewskiego o redukcji strategicznych potencjałów ofensywnych Rosji i USA z 2002 roku.
Zakłada ono, że do 2012 roku liczba głowic nuklearnych w arsenałach dwóch krajów zostanie zredukowana do poziomu 1700-2200 jednostek po każdej stronie. Umowa nie przewiduje jednak żadnych mechanizmów kontroli.dk pap