Na wieść o ratyfikacji umowy z Rosją przeciwnicy przedłużenia okresu stacjonowania na Ukrainie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej próbują przedrzeć się do siedziby parlamentu. Demonstrujący starają się przerwać otaczający Radę Najwyższą (parlament) kordon milicyjny. Dochodzi do potyczek z funkcjonariuszami oddziałów specjalnych "Berkut".
Ratyfikacja przez parlament umowy, przedłużającej dzierżawę rosyjskiej marynarce wojennej wojskowych baz na Krymie o 25 lat (z możliwością prolongaty o kolejne pięć lat) doprowadzi do konsolidacji rozdzielonej ukraińskiej opozycji - ocenił były ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko, który ocenił to wydarzenie jako wojskową uzurpację władzy. "Jestem pewien, że to jeszcze nie koniec" - podkreślił Juszczenko.
"Wyjeżdżam jutro (w środę) w podróż po państwie, by jednoczyć ludzi dla obrony Ukrainy w tych trudnych, mętnych czasach" - oświadczyła Tymoszenko tuż po głosowaniu parlamentarnym, w którym ratyfikowano rosyjsko-ukraińskie umowy. Dodała, że minimalnym celem opozycji będzie przeprowadzenie wcześniejszych wyborów parlamentarnych, które odsuną od władzy koalicję Partii Regionów prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza.
Niespełna godzinę później umowę z Ukrainą o wydłużeniu okresu stacjonowania w Sewastopolu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej zatwierdziła także Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu. Za przyjęciem umowy, którą uzgodnili w ubiegłym tygodniu prezydenci Rosji i Ukrainy, opowiedziało się 410 deputowanych w liczącej 450 miejsc Dumie.em, pap
Czytaj też: Jajka w ukraińskim parlamencie. Z powodu Floty Czarnomorskiej