Dziennik "Der Tagesspiegel" podał na swoich stronach internetowych, że w paczce znajdował się czarny proszek. Eksplozja wywołałaby pożar, a osoba otwierająca przesyłkę doznałaby obrażeń. "Wyglądało to tak, jak gdyby ktoś chciał dać ostrzeżenie" - cytuje gazeta anonimowego rozmówcę z policji. Według informacji gazety materiał unieszkodliwiono za pomocą armatek wodnych. Urząd Kanclerski nie potwierdził na razie doniesień na temat zawartości podejrzanej przesyłki. Poinformował, że wszczęto dochodzenie w tej sprawie.
We wtorek w Atenach doszło do serii zamachów bombowych, wymierzonych w ambasady. Ładunki eksplodowały na terenie ambasad Rosji i Szwajcarii, nie powodując jednak ofiar. Policja zdetonowała paczki z bombami, wysłane do ambasad Chile i Bułgarii. W firmie kurierskiej przechwycono paczkę z materiałem wybuchowym adresowaną do ambasady Niemiec.
W poniedziałek grecka policja zatrzymała dwie osoby z bombami w pakunkach adresowanych do prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego i do ambasady Belgii w Atenach. W firmie kurierskiej przechwycono pakunek z bombą adresowany do ambasady Holandii. Policja podejrzewa, że kampanię wysyłania do ambasad paczek z bombami prowadzą greccy lewacy lub anarchiści.
pap, ps