Nielegalni osadnicy wznieśli je w czasie październikowego Święta Szałasów (Sukkot), upamiętniającego wyjście Żydów z egipskiej niewoli. Kilka dni później doszło do pierwszych utarczek z policją, która próbowała zastopować prace budowlane na terenie kolonii ustanowionej pomiędzy Beit El i Giwat Assaf w północnej części Zachodniego Brzegu, określanego przez osadników jako historyczna ziemia Żydów - Jehuda i Szomron, czyli Judea i Samaria.
W poniedziałek w Jerozolimie pod gmachem Sądu Najwyższego doszło do protestu ok. 150 osób przeciwko planom burzenia innych, większych osiedli w rejonie Benjamin, uznawanych przez rząd za nielegalne: Amony, Giwat Assaf i Migronu.
W piątek rząd zamierza dostarczyć Sądowi Najwyższemu harmonogram likwidacji tych kolonii. Sąd uznał to wcześniej za konieczne, ponieważ jego zdaniem osiedla powstały na terenach będących prywatną własnością Palestyńczyków. Żydowscy koloniści nie zgadzają się z tym orzeczeniem i twierdzą, że ziemia ta powinna być uznana za własność państwa. Łącznie z nielegalnych osiedli ma być ewakuowanych ok. tysiąca osób.
pap, ps