USA: strzelanina w szkole średniej. Jednen uczeń nie żyje

USA: strzelanina w szkole średniej. Jednen uczeń nie żyje

Dodano:   /  Zmieniono: 
W strzelaninie rannych zostało czworo dzieci (fot. EPA/ERIK S. LESSER/PAP) 
Zmarł jeden z uczniów, postrzelonych w amerykańskiej szkole średniej pod Cleveland - poinformował szef lokalnej policji. Rannych jest czterech innych uczniów. Domniemanego sprawcę zatrzymano, ale nie postawiono mu jeszcze zarzutów.
Nazwiska sprawcy strzelaniny nie podano do wiadomości publicznej, ponieważ jest on nieletni - powiedział szef policji w Chardon Timothy McKenna. 17-letnia Heather Ziska opowiadała, że tuż po rozpoczęciu lekcji jeden z uczniów wszedł do stołówki w Chardon High School i otworzył ogień. - Wszyscy zaczęli uciekać - relacjonowała 17-letnia Megan Hennessy, która w chwili wybuchu strzelaniny była w sali lekcyjnej.

Biuro szeryfa podało, że jeden z nauczycieli przegonił domniemanego sprawcę z budynku. Wkrótce potem napastnik się poddał. Został zatrzymany kilometr od szkoły - powiedziała agentka FBI Vicki Anderson. W wyniku strzelaniny do szpitali trafiło pięć osób: czterech chłopców i jedna dziewczyna. Wcześniej informowano łącznie o czterech rannych. Jedna z rannych osób zmarła na skutek odniesionych obrażeń. Nie podano, jaki jest stan pozostały rannych uczniów, z których dwoje śmigłowiec przewiózł do szpitala.

Jeden z uczniów Evan Erasmus mówił telewizji WEWS-TV, że ofiary to  uczniowie innej pobliskiej szkoły. Jego zdaniem w stołówce w Chardon High School czekali oni na autobus, który miał ich dowieźć do szkoły. Erasmus twierdzi, że domniemany sprawca strzelaniny w niedzielę wieczorem zamieścił wpis na Twitterze, w którym ostrzegał, że  przyniesie broń do szkoły. Telewizja pokazała zaniepokojonych rodziców zabierających dzieci z budynku szkolnego, do którego przybyły karetki i śmigłowiec. Do Chardon High School uczęszcza 1100 uczniów. Chardon to 5-tysięczne miasteczko położone ok. 50 km na wschód od Cleveland w stanie Ohio.

ja, PAP