- Były to dziesiątki tysięcy cywilów zabitych we własnych domach, szkołach, fabrykach. Dane te wraz ze statystykami mówią o prawdziwym charakterze wojny. Oczywiście, mozaika ta nie byłaby kompletna bez Srebrenicy. Do porażki ludzkości podczas wojny doszło w pierwszych miesiącach czystek etnicznych - zaznaczył.
Ludobójstwo w Srebrenicy
W Srebrenicy oddziały Serbów bośniackich pod dowództwem gen. Ratko Mladicia, który na kilka miesięcy przed końcem wojny zajął tę muzułmańską enklawę we wschodniej Bośni w lipcu 1995 roku, wymordowały ponad 7 tys. Muzułmanów. Za ludobójstwo i morderstwa Mladić i były przywódca Serbów bośniackich Radovan Karadżić zostali osądzeni przez Międzynarodowy Trybunał Karny ds. byłej Jugosławii w Hadze. Wśród wysokich rangą Serbów bośniackich skazanych za ludobójstwo w Srebrenicy znalazł się także dowódca korpusu Drina, Radoslav Krstić, którego skazano na 35 lat więzienia.
Karadżicia i Mladicia uważa się również za odpowiedzialnych za oblężenie Sarajewa, które rozpoczęło się 5 kwietnia 1992 roku, gdy Jugosłowiańska Armia Ludowa (JAL) zajęła pozycje wokół miasta, a na ulicach padli zabici.
20 lat niepodległości
6 kwietnia niepodległość Bośni i Hercegowiny uznała Europejska Wspólnota Gospodarcza, następnego dnia decyzję o uznaniu ogłosiły Stany Zjednoczone. Na Sarajewo spadły tysiące rakiet wystrzelonych z serbskich pozycji w otaczających miasto górach; ostrzał miasta prowadzili też snajperzy. Podczas trzech i pół lat oblężenia w Sarajewie zginęło niemal 11 tys. ludzi. Miasto zostało zdewastowane. Jego charakterystyczne budowle, jak gmach Biblioteki Narodowej, poważnie ucierpiały już na samym początku wojny.
5 lutego 1994 roku doszło do największej w Sarajewie masakry - na rynku Markale w centrum miasta: zginęło 69 cywilów, a 197 ludzi zostało rannych. Trybunał ds. byłej Jugosławii osądził 18 przypadków zbrodni w BiH, ale państwowy sąd bośniacki skazał za przemoc i gwałty, do których dochodziło podczas wojny, zaledwie kilkanaście osób.
Podczas wojny trzy walczące strony - Muzułmanie, Serbowie i Chorwaci - zakładali obozy koncentracyjne, takie jak Omarska, Trnopolje i Keraterm, w których torturowano i zabito tysiące ludzi.
Czekają na prawdę o wojnie
Pomimo cierpień wszystkich narodowości w BiH w 20 lat po wybuchu wojny w kraju nie widać jeszcze gotowości do rozpoczęcia rzeczywistego procesu pojednania - pisze EFE. - Brak prawdy o wojnie, brak woli osądzenia zbrodni, dalej trwające grabieże to najpoważniejsze konsekwencje konfliktu wojennego, które wywierają wciąż wpływ na naszą teraźniejszość i naszą przyszłość - uważa analityk Momir Dejanović.
- Na temat wojny w Bośni i Hercegowinie nadal jeszcze są trzy lub cztery +prawdy+, nie porusza się tematu zbrodni popełnionych przez "naszych", nie ma woli ani umiejętności osądzenia zbrodniczych czynów, nie ma dostatecznego zaufania do pracy aparatu sądownictwa - ocenia Dejanović.
ja, PAP