Rosja oskarżyła USA George'a W. Busha o podsycanie napiętej sytuacji wokół Korei Północnej i wykorzystywanie jej trudności gospodarczych.
Wiceminister spraw zagranicznych Gieorgij Mamiedow o ostatnie decyzje Korei Północnej, w tym wznowienie programu nuklearnego, obwinił Busha, który zaliczył ją do "osi zła", składającej się z państw wrogich USA.
"Jak ma się czuć mały kraj, kiedy słyszy, że jest częścią sił zła w biblijnych rozmiarach i że trzeba z nim walczyć do całkowitego unicestwienia" - powiedział Mamiedow dziennikowi "Wriemia Nowosti".
Rosyjski MSZ w poniedziałek oficjalnie wyraził żal z powodu oświadczenia Phenianu, że rozpoczął usuwanie ONZ-owskiego sprzętu monitorującego z reaktora jądrowego pod Phenianiem.
Wypowiedź Mamiedowa, który dał do zrozumienia, że wina leży po stronie Busha, jest najostrzejszym rosyjskim komentarzem w stosunku do USA od czasu gdy Moskwa poparła Waszyngton w wojnie przeciw terroryzmowi.
les, pap