Przed amerykańskim sadem stanął 72-letni Kermit Gosnell. Mężczyźnie postawiono 43 zarzuty, między innymi zabójstwa 7 noworodków i dorosłej kobiety, fałszowania dowodów, demoralizowania nieletnich i bezczeszczenia zwłok. Jego proces rozpoczął się 18 marca.
Jedna z pracownic kliniki aborcyjnej Gosnella zeznała przed sądem, że słyszała płacz dziecka, zanim przecięto mu kręgosłup. Inna twierdziła, że widziała, jak po śmiertelnym ciosie dziecko podskoczyło.
Dzieci mordował nie tylko Gosnell. Lynda Williams, pielęgniarka przyznała, że gdy podczas nieobecności szefa jedna z pacjentek urodziła dziecko wbiła mu nożyczki chirurgiczne w kark tak, jak uczył ją Gosnell.
72-letniemu Gosnellowi przedstawiono 43 zarzuty. Jest wśród nich 7 zabójstw noworodków oraz jedno zabójstwo dorosłej kobiety, Karnamayi Monger. Dodatkowe zarzuty dotyczą m.in. fałszowania dowodów, demoralizowania nieletnich i bezczeszczenia zwłok. Grozi mu nawet kara śmierci.
jc, gosc.pl