W ubiegły weekend nad szwedzkimi wyspami na Bałtyku przeleciał rosyjski samolot szpiegowski - twierdzi dziennik "Svenska Dagbladet". Kilka dni temu media informowały, że w Wielką Sobotę atak na cele strategiczne w Szwecji ćwiczyły rosyjskie bombowce, a szwedzkie siły powietrzne nie zareagowały z powodu... urlopów jakie wzięła większość pilotów służących w dywizjonach bojowych.
Pojawienie się rosyjskiego samolotu szpiegowskiego nad Szwecją zbiegło się z dużymi ćwiczeniami wojskowymi prowadzonymi wspólnie przez Szwecję, USA, Finlandię i państwa bałtyckie. Szwedzkie media nie potrafią określić czy szwedzkie lotnictwo zareagowało w jakiś sposób na naruszenie przestrzeni powietrznej kraju. Armia nie komentuje tego incydentu.
Szwedzka armia znajduje się na cenzurowanym od czasu, gdy szef sztabu Sverker Göransson w jednym z wywiadów przyznał, że państwo to - nie będące członkiem żadnego sojuszu obronnego - byłoby w stanie bronić swojego terytorium zaledwie przez tydzień.
arb, thelocal.se
Szwedzka armia znajduje się na cenzurowanym od czasu, gdy szef sztabu Sverker Göransson w jednym z wywiadów przyznał, że państwo to - nie będące członkiem żadnego sojuszu obronnego - byłoby w stanie bronić swojego terytorium zaledwie przez tydzień.
arb, thelocal.se