Polska wysyła pomoc do tonącej Bośni. Już 44 ofiary

Polska wysyła pomoc do tonącej Bośni. Już 44 ofiary

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jak podaje Time.com, liczba ofiar śmiertelnych powodzi, która zalała Serbię oraz Bośnię i Hercegowinę, wzrosła do 44. Swoje domy musiało opuścić blisko 10 tys. osób, a niektóre miasta zostały kompletnie odcięte od reszty kraju. Synoptycy nie mają złudzeń - opady, które spowodowały kataklizm są największymi, od kiedy zaczęto pomiary pod koniec XIX wieku.
W poniedziałek pomoc dla Bośni zapowiedział na antenie TVN24 rzecznik PSP Paweł Frątczak. W środę mają tam jechać strażacy i dwa zespoły pomp.

Według słów Frątczaka, Bośnia zwróciła się do Polski z prośbą o przysłanie pomocy i na chwilę obecną trwają przygotowania do wysłania oddziału kilkunastu strażaków oraz dwóch zespołów pomp.

Najbardziej dramatyczna sytuacja panuje w mieście Bosanski Samac, które jest niemal po dachy domów przykryte wodą oraz w mieście Bijelijna, gdzie wały przeciwpowodziowe zostały złamane, a z okolicznych terenów ewakuowano ok. 10 tys. ludzi.

Jak podaje portal Sarajevotimes.com, agenda bezpieczeństwa przy ONZ przeznaczy 400 tys. dolarów na pomoc humanitarną.  Ponadto, Organizacja ma zapewnić infrastrukturę pomocową - dostawy żywności, pompy, transport.

Przewidywania meteorologiczne nie są optymistyczne - deszcz lejący od wtorku ma utrzymać się do końca tygodnia. Od kiedy rozpoczęto pomiary ilościowe opadów w 1892 r., Bośnia nie miała do czynienia z taką ilością deszczu na metr kwadratowy - w niektórych miejscach spadło nawet 150 l.

W Bośni i Hercegowinie oraz Serbii nawet 100 tys. mieszkańców jest odciętych od prądu, a wojsko i służby bezpieczeństwa zabierają poszkodowanych z dachów budynków helikopterami, a także kursują łodziami po zalanych ulicach.

BBC, Time.com, Sarajevotimes.com