Nieznani sprawcy wystrzelili trzy pociski rakietowe w kierunku ambasady Holandii w Bagdadzie - poinformowało holenderskie MSZ.
Tylko jeden pocisk trafił w budynek, powodując pożar - który jednak - jak poinformował rzecznik sił USA w Bagdadzie - został szybko ugaszony przez iracką straż pożarną. Nie było ofiar bowiem budynek w momencie ataku był pusty.
Policja iracka i amerykańska żandarmeria wojskowa prowadzą śledztwo w celu ustalenia sprawców zamachu.
Premier Holandii Jan Peter Balkenende oświadczył, że jest "zaszokowany", ale wyraził zadowolenie, iż atak nie pociągnął za sobą ofiar w ludziach.
sg, pap