Władze palestyńskie potępiły zabicie Jasina. "To szalony i bardzo niebezpieczny akt. Otwiera on szeroko drzwi do chaosu. Jasina znano z umiarkowania, kontrolował on Hamas i dlatego właśnie jest to niebezpieczny, tchórzliwy akt" - powiedział premier Autonomii Palestyńskiej, Ahmed Korei. Palestyński przywódca Jaser Arafat ogłosił trzydniową żałobę narodową w Autonomii Palestyńskiej i wśród Palestyńczyków na całym świecie. W ogłoszonym w Ramalli oświadczeniu Arafat ostro potępił "zbrodnię zabójstwa bohatera-męczennika Ahmeda Jasina".
Zabicie Jasina wywołało natychmiast gwałtowną reakcję Hamasu. Bojownicy tego ugrupowania przysięgli pomścić śmierć swego duchowego przywódcy. "Niechaj szejk Ahmed Jasin spoczywa w pokoju. Spokoju [zabójcy] nigdy nie znajdą. Wyślemy śmierć do każdego domu, każdego miasta, każdej ulicy w Izraelu" - wykrzykiwali na ulicach Gazy wściekli Palestyńczycy.
"Wojna z Izraelem rozpoczęła się" - oświadczył rano po otrzymaniu wiadomości o izraelskim nalocie lider Hamasu, Abdel Aziz al-Rantisi. Militarne skrzydło tej organizacji zapowiedziało "trzęsienie ziemi w Izraelu" i niewyobrażalnie krwawy odwet za śmierć Jasina.
Na ulicach Gazy gromadzą się tłumy - z megafonów w meczetach ogłaszane są apele o strajk generalny. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi przybyło na uroczysty pogrzeb zabitego szejka.
W Izraelu, gdzie armia przyznała, iż "zlikwidowano" Jasina, wiceminister spraw zagranicznych Zew Boim powiedział, że Jasin, jako osoba stojąca za bezwzględną organizacją terrorystyczną, "zasłużył na śmierć".
Zamknięto już wszystkie przejścia graniczne z Zachodnim Brzegiem Jordanu i Strefą Gazy, zakazując Palestyńczykom wstępu na swe terytorium.
Zaniepokojenie sytuacją po zabiciu przywódcy Hamasu wyraził już Waszyngton.
Przedstawiciel Departamentu Stanu, cytowany przez agencję Reutera, zaapelował do "wszystkich stron" o zachowanie rozwagi i spokoju. Rząd USA pozostaje w kontakcie z Izraelem i władzami Autonomii Palestyńskiej w tej sprawie - dodał urzędnik, cytowany przez agencję Reutera.
oj, pap