Kolejne zaniedbania przed 11 września

Kolejne zaniedbania przed 11 września

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amerykańskie FBI aż pięciokrotnie mogło znaleźć i aresztować dwóch terrorystów, późniejszych sprawców ataku z 11 września 2001 roku, ale nie wykorzystało okazji - wynika z raportu Ministerstwa Sprawiedliwości USA.
Raport inspektora generalnego ministerstwa sporządzono już rok temu, jego fragmenty wykorzystano m.in. w znanym raporcie specjalnej niezależnej komisji ds. zamachów z 11 września, ale  całość trzymano dotychczas w tajemnicy przed opinią publiczną.

Z raportu wynika, że agent FBI przydzielony do pracy w CIA wpadł na trop dwóch członków Al-Kaidy w San Diego w Kalifornii na  początku 2000 roku i chciał przekazać informacje o nich do  centrali FBI, ale przeszkodził mu w tym jego przełożony w CIA.

W lipcu 2001 roku z kolei inny agent FBI działający w Phoenix w  stanie Arizona próbował alarmować, że islamscy ekstremiści uczą się latać samolotami w szkołach pilotażu w USA. Zignorowano jednak jego ostrzeżenia.

Przyczyną tego były zaniedbania techniczne i biurokratyczne, a  także - jak wynika z raportu - obawa w FBI, aby nie narazić się na  zarzut "rasowego profilowania", czyli praktykowanego przez policję w USA szczególnego zwracania uwagi na przybyszów z krajów arabskich, spośród których najczęściej rekrutują się terroryści.

Zdaniem wielu funkcjonariuszy aparatu ścigania, były to najlepsze okazje do pokrzyżowania planów Al-Kaidy dotyczących ataków na Nowy Jork i Waszyngton, do których doszło 11 września.

W raporcie nie zalecono ukarania żadnego pracownika FBI za  zlekceważenie sygnałów ostrzegawczych. FBI broni swoich funkcjonariuszy i podkreśla, że po 11 września 2001 roku poczyniono kroki na rzecz wyeliminowania wcześniejszych problemów.

ss, pap