Jak na kogoś, kto właśnie wręczył bombę jednemu z najpopularniejszych oprychów raszystowskiego internetu, Daria Trepowa wyglądała na zaskakująco wyluzowaną w dostępnych w sieci filmikach. Przesłuchiwana po zamachu na Maksima Fomina dziewczyna beztrosko stwierdziła, że powie później, kto wręczył jej ładunek wybuchowy. Ciąg dalszy historii z trupem dońskiego gangstera Fomina, który pod pseudonimem Władlen Tatarski stał się gwiazdą antyukraińskiej propagandy w Rosji na pewno nastąpi. FSB ma ją szczegółowo rozpisaną z podziałem na role, wymyślone na znacznie wyższym szczeblu.
Wojna z terroryzmem w Rosji
Dwa dni przed zamachem w Petersburgu Władimir Putin wezwał swoją radę bezpieczeństwa narodowego do podjęcia walki z terroryzmem w Rosji. Choć nikt nie rozwijał tego hasła, dziś wiadomo już, że miał on na myśli takich jak Fomin/Tatarski i jego wielbiciele radykałów. Poza zianiem nienawiścią wobec Ukraińców wylewają oni także wiadra internetowych pomyj na rosyjski reżim i jego rażącą nieudolność w wojnie.
Dzień później dawny oficer prowadzący Fomina z Donbasu, Igor Girkin, znany także jako Striełkow, ogłosił w sieci powstanie Klubu Wściekłych Patriotów, organizacji wielkoruskich dysydentów, kwestionujących zdolność Putina do prowadzenia podboju Ukrainy. Współtwórcami Klubu został także inny dobry kolega Fomina, doniecki kolaborant Paweł Gubariew i dorównujący zabitemu w petersburskim zamachu popularnością propagandysta Maksym Kałasznikow, wielbiciel Stalina i piewca wielkoruskiego imperium.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.