Pół miliarda osób mówi już nowym uniwersalnym językiem
CU L8R - znaczy "do zobaczenia", 4GV ME - "wybacz mi", zaś ;-) - "żartowałem". To przykłady słów nowego, ponadnarodowego języka. Każdy może uzupełnić ten język o nowe słowa. Nie ma on właściwie żadnej gramatyki i można go opanować w kilkanaście minut. Posługuje się nim już kilkaset milionów osób. Akademiami nowego języka (zwanego językiem świata) są czaty i komunikatory internetowe. Za ich pośrednictwem mieszkańcy wszystkich kontynentów flirtują, plotkują, dyskutują o polityce, rozmawiają o pracy i hobby. Nie mają oni czasu na barokowy styl, wygładzanie zdań czy misterne komponowanie wypowiedzi.
- Życie współczesnego człowieka przypomina jazdę samochodem. Gdyby zamiast znaków drogowych umieszczono napisy, nikt nie zdążyłby ich przeczytać albo ruch byłby bardzo spowolniony. Nie dziwi więc renesans pisma ikonograficznego, które ogromnie przyspiesza przekazywanie informacji. Przesycony symbolami cyberjęzyk to element kultury klawiatur, na którą składają się także intuicyjne przyciski w windzie czy sprzęcie RTV - tłumaczy prof. Roch Sulima, antropolog kultury.
Język świata jest szybszy i wygodniejszy od języków narodowych, a przede wszystkim jest uniwersalny. Słowa z języka świata zaczęły więc szybko przenikać do potocznej mowy. Taką mieszanką języka świata i języków narodowych rozmawiają między sobą młodzi ludzie na całym świecie. Jest tylko kwestią czasu, zanim stanie się on alternatywnym językiem globalnego społeczeństwa. - To kolejny etap rozwoju języka, uwzględniający naturalną skłonność do upraszczania i kondensacji wypowiedzi - wedle zasady: maksimum informacji w jak najmniejszym komunikacie - mówi prof. Włodzimierz Gruszczyński, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego. Z międzynarodowych badań sprawności językowej (na zlecenie UNESCO) wynika, że co trzeci nastolatek w krajach najwyżej rozwiniętych sprawniej posługuje się klawiaturą komputera czy telefonu komórkowego niż długopisem.
B4 we perform, ppl have 2 practice
Powstawanie języka świata zaczęło się od tego, że na potrzeby elektronicznej korespondencji internauci uprościli zasady angielskiej ortografii. - Wpływy nowego języka widać zarówno w słownictwie, jak i sposobie komponowania wypowiedzi - zauważa Witold Kaliński, polonista, dyrektor VI liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie. Nowy język elimuje wszystko to, co w języku mówionym służy podtrzymywaniu rozmowy, czyli pozbywa się tzw. fatycznej funkcji mowy.
Anglojęzyczni uczniowie nie wartościują (wynika z badań UNESCO), który język jest poprawniejszy: oficjalny czy internetowy. Używają ich zamiennie w zależności od kontekstu i rozmówcy. Deborah Bova, nauczycielka ze szkoły średniej w Indianapolis (USA) nie wytrzymała, gdy w wypracowaniu znalazła zdanie: "B4 we perform, ppl have 2 practice". - Co to jest? Postradaliście rozum? - krzyczała. Gdy autora poprosiła o przetłumaczenie zdania na tradycyjny angielski, zdziwiony jej niewiedzą uczeń podszedł do tablicy i napisał: "Before we perform, people have to practice" ("Przed wystąpieniem publicznym trzeba się przygotować"). - Myślałam, że robią sobie ze mnie żarty. Uczeń był przekonany, że nie potrafię tego przeczytać, bo jestem niedouczona - wspomina Deborah Bova. Następnego dnia skopiowała słownik z wyrażeniami i skrótami stosowanymi w Internecie.
Co to są emotikony
Nowym językiem można nie tylko przekazywać proste informacje, ale też emocje i uczucia. Już dwadzieścia lat temu Scott Fahlman, pracownik naukowy Carnegie Mellon University, wynalazł tzw. emotikony, które stały się integralną częścią języka świata. "Do wyrażania zadowolenia i uśmiechu proponuję znak :-)" - napisał Fahlman do kolegów z uczelnianego forum dyskusyjnego. W ostatnich dwóch dekadach lista emotikon urosła do kilkuset pozycji. Bill Gates stał się najbogatszym człowiekiem na świecie, gdyż m.in. znając emotikony, przetumaczył skomplikowane komendy informatyczne na zrozumiałe dla każdego obrazki.
Z języka świata coraz śmielej korzysta literatura. Wydana w ubiegłym roku powieść "Cz@t" Krzysztofa Rudowskiego jest pełna słów i emotikon tego języka. Niebawem na rynku ukaże się książka Daniela Senderka "SMS - Słowa Mają Siłę", napisana w formie wiadomości tekstowych. Zwięzły, graficzny styl zaczyna się pojawiać także w prasie. Rozbudowane artykuły ustępują miejsca skondensowanej treści, wzbogaconej licznymi infografikami. Największe światowe gazety prowadzą serwisy komórkowe, w których teksty mogą mieć maksymalnie 160 znaków. Stąd dziennikarze nie stronią od zapożyczeń z języka internetowego - dominują akronimy, pomijane są zbędne słowa, znaczna część przekazu jest domyślna.
Imperializm języka świata
Język świata ma też oczywiście zaciekłych wrogów - najwięcej we Francji, Hiszpanii i Włoszech. Na Półwyspie Iberyjskim zwołano nawet poświęcony tej problematyce kongres. Ponad trzystu językoznawców i pisarzy oskarżało polityków z krajów hispanojęzycznych o dopuszczanie do tego, że język świata wypiera hiszpański. Burzliwa debata na temat imperializmu języka świata odbyła się na łamach największego włoskiego dziennika "Corriere della Sera". Profesorom załamującym ręce nad ubóstwem nowego języka odpowiedział jeden z czytelników, który stwierdził: "Ewolucji językowej, faworyzującej efektywność i ekonomię wypowiedzi, nie można powstrzymać. Musimy więc nauczyć się kondensować informacje tak, by przekazywać je za pomocą garści znaków".
Językiem świata posługują się już nawet księża. Kapłani mają bowiem - zgodne z ustaleniami Soboru Watykańskiego II - głosić słowa Pisma Świętego w sposób dostosowany do kultury i języka danej społeczności. Katolicki serwis Opoka.pl zamieścił więc obszerną listę skrótów stosowanych w sieci, a dla gości działającego przy nim czatu przygotowano zestaw emotikon.
Język świata nie zastąpi języków naturalnych, ale mocno je zmodyfikuje, tak jak technika wideoklipu zmodyfikowała język filmu. Język ten będzie używany do komunikowania się w poszczególnych firmach czy branżach. Język świata będzie w jeszcze większym stopniu wykorzystywany przez ludzi młodych, dla których ideogramy i obrazy są ważniejsze niż tradycyjny, rozwlekły przekaz językowy. Tak jak w biznesie liczy się zysk, a nie nakłady, tak w języku mówionym i pisanym coraz bardziej będzie się liczyć efektywność komunikacji.
Adam Hanuszkiewicz, aktor i reżyser Podeszła do mnie ostatnio szanowana pani profesor i powiedziała: "Ależ ten pana Kordian jest zajebisty". Język zmierza do lapidarności i zwięzłości - to naturalna ewolucja. Nie ma czasu na układanie pięknych zdań, dbałość o styl i kompozycję. Skończyła się era pióra, ale nie ma co płakać nad tym, co było. Każda forma wytwarza swoje piękno i te nowe sposoby pisania też mają wartość i estetykę. Monika Olejnik, dziennikarka Istotą SMS-ów jest szybkie przekazywanie informacji. W krótkiej wiadomości ma się zmieścić jak najwięcej tekstu. Wszelkie językowe ozdobniki są więc zbędne. Nie stosuję w komórkowych wiadomościach reguł pisowni obowiązujących w oficjalnej komunikacji. Interpunkcja i stylistyka ustępują miejsca pragmatyzmowi przekazu. Muniek Staszczyk lider zespołu T.Love, absolwent polonistyki Nie lubię wysyłać SMS-ów, wolę je dostawać. A teksty piosenek piszę na papierze, więc nie korci mnie, żeby korzystać ze słownika internetowego. Wszystkie te skróty są dla mnie zapożyczeniami z angielskiego i głupią manierą. Używanie terminów zaczerpniętych z sieci nie jest żadną ewolucją języka, tylko zaśmiecaniem polszczyzny. Katarzyna Grochola, pisarka SMS-y nie są nową formą języka, lecz formą szybkiego porozumiewania się. Nie rażą mnie stosowane w SMS-ach uproszczenia. E-maile piszę jednak poprawnie po polsku. Nasz język i tak jest już mocno zubożony. Niewątpliwie jest on tworem żywym, ale nie wszystkie zmiany wychodzą na lepsze. Jacek Cygan, autor tekstów piosenek Pisząc SMS-y, zwracam uwagę na wszystkie reguły językowe. Nie razi mnie jednak, gdy ktoś przyśle wiadomość bez polskich znaków, wielkich liter, przecinków czy kropek. Staram się ją odczytać. Najważniejsza jest funkcjonalność języka i umiejętność szybkiego przekazania wielu informacji. Ewolucja języka jest pozytywnym zjawiskiem. To dowód, że język żyje. |
Globalny słownik 2DAY [today] - dzisiaj 4U [for you] - dla ciebie AFK [away from keyboard] - muszę odejść od klawiatury ASAP [as soon as possible] - tak szybko, jak tylko to możliwe B4 [before] - zanim B4N [by for now] - na razie BTW [by the way] - poza tym CU [see you] - do zobaczenia EOD [end of discussion] - koniec tematu FYI [for you information] - tylko do twojej wiadomości GOK [God only knows] - Bóg jeden wie GR8 [great] - wspaniale H8 [hate] - nienawidzę IC [i see] - tak, rozumiem IRL [in real life] - w normalnym życiu JK [just kidding] - to tylko żart L8 [later] - później N/P [no problem] - żaden problem PLZ [please] - proszę RU OK? - wszystko w porządku? SPK [speak] - mów! THX [thanks] - dzięki U [you] - ty W8 [wait] - zaczekaj WB [welcome back] - witamy ponownie XLNT [excellent] - wspaniale |
Więcej możesz przeczytać w 41/2002 wydaniu tygodnika Wprost .
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.