Wpisuję w wyszukiwarkę internetową „kupię DNP”. Bez trudu znajduję oferty. Najmocniejszy, najefektywniejszy, najlepszy spalacz tłuszczu – zachwalają sprzedający. Piszę do jednego z nich. Ile opakowań wystarczy, żeby schudnąć 15 kg? Skąd pochodzi preparat i czy może być niebezpieczny? Odpisuje kobieta. Zachwala, że jedno opakowanie, czyli 50 kapsułek, w zupełności wystarczy, bo sama schudła 10 kg po zażyciu połowy. „DNP wysyłane jest z UK jak inne sterydy, jest na pewno dobre, bo ja je brałam i wiele osób, i żyjemy. Jest po tym bardzo duża potliwość, jeśli bierze się 2 tabletki dziennie, nic się nie stanie, jest to ogólnie dobry środek, ale jak ktoś jest nadgorliwy i bierze 4 tabletki dziennie, to jest pewne, że się przekręci, wysuszy się od środka” – pisze. Za opakowanie specyfiku trzeba zapłacić 140 zł.
Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego, mówi: – Jeśli ktokolwiek sprzedaje DNP, czyli 2,4-dinitro fenol, jako środek spożywczy, to już nie jest sprawa dla nas. To jest kryminał! A jeśli kogoś kuszą tego typu oferty, to musi wiedzieć, że spożywanie takich środków to po prostu rosyjska ruletka.
WRAK CZŁOWIEKA
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.