Duńskie siły powietrzne przechwyciły dwa rosyjskie bombowce, które zostały zidentyfikowane nad Danią i leciały w kierunku obszaru, który Holandia monitoruje dla sojuszu wojskowego NATO – podały w poniedziałek Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne.
Dodano, że holenderskie F-16 zostały wezwane do akcji w poniedziałek rano, ale rosyjskie bombowce zostały przechwycone, zanim mogły wejść w holenderską przestrzeń powietrzną NATO i zawróciły.
Rzecznik holenderskich Królewskich Sił Powietrznych powiedział, że samoloty są przechwytywane, jeśli nie mają unikalnego kodu identyfikacyjnego, nie dostarczyły planu lotu i jeśli nie ma dwukierunkowej komunikacji.
Siły szybkiego reagowania w Holandii
Holenderskie F-16 stacjonują w bazie lotniczej Volkel przez całą dobę. Nazywa się to alarmem szybkiego reagowania (QRA). QRA zaczyna działać, gdy samolot wlatuje w przestrzeń powietrzną Beneluksu bez wcześniejszego przedłożenia planu lotu i bez zidentyfikowania się. Może to być myśliwiec z innego kraju, ale także samolot pasażerski. Dwóch pilotów i dwóch techników jest zawsze w gotowości w bazie lotniczej.
Od czasu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę rosyjskie myśliwce regularnie zbliżają się do granic powietrznych NATO. Alert szybkiego reagowania został uruchomiony także w poniedziałek 13 lutego, w odpowiedzi na zbliżenie się niezidentyfikowanych samolotów od strony granicy Polski z Kaliningradem. W związku z tym zostały poderwane holenderskie myśliwce F-35, które stacjonują w Polsce.
W sierpniu polska przestrzeń powietrzna została faktycznie naruszona przez dwa białoruskie śmigłowce, które przeleciały nad Białowieżą. Źródło PAP w kwaterze głównej przekazało, że NATO „jest w tej sprawie w ścisłym kontakcie z polskimi władzami”.
Czytaj też:
Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez Białoruś. „Część opozycji grała w spektaklu Kremla”Czytaj też:
Białoruskie śmigłowce nad Białowieżą. Kaczyński: Trwająca bardzo krótko prowokacja