Jarosław Gowin zapewniał, że kandydat obozu rządzącego nie ma problemów z gromadzeniem podpisów potrzebnych di udziału w wyborach. – Od przeszło tygodnia w całej Polsce działacze i sympatycy Porozumienia zbierają podpisy – mówił. Przyznał jednak, że nie wszystko idzie zgodnie z planem
– Z jednej strony jest wiele osób, które chętnie się podpisują pod kandydaturą pana prezydenta. Z drugiej strony – nie ukrywam, zwłaszcza od momentu kiedy pani poseł Lichocka zdecydowała się w taki, a nie inny sposób zamanifestować swój stosunek do opozycji – bywa niełatwo, rozmowy bywają naprawdę trudne – mówił lider porozumienia, Jarosław Gowin.
– Na pewno to zachowanie zaciążyło na początku kampanii pana prezydenta Dudy, natomiast pani poseł przeprosiła. Wierzę, że Polacy będą potrafili to docenić – dodawał w dalszej części wywiadu wicepremier. Chodzi o gest, który Lichocka wykonała po wygranym głosowaniu nad przyznaniem 2 miliardów złotych TVP i Polskiemu Radiu. Posłanka twierdziła, że jedynie pocierała się pod okiem. Liczni przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy w kolejnych wywiadach nie ukrywają jednak, że sami mają na ten temat inne zdanie.
Czytaj też:
Kampania prezydenta Dudy – wyścig z kulą u nogiCzytaj też:
PO żąda weta od prezydenta. „Od jednego podpisu zależy życie wielu ludzi”Czytaj też:
Ojciec chorej Moniki nagrał „podziękowania dla Sejmu”. Dużo drapał się pod okiem