W wyborach na prezydenta Gdańska startowało siedmioro kandydatów, a do rozstrzygnięcia nie będzie potrzebna druga tura. Aleksandra Dulkiewicz (Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska) uzyskała 57,95 proc. głosów, tym samym wyborcy zapewnili jej kolejną kadencję na stanowisku.
Na drugiej pozycji uplasował się Tomasz Rakowski (Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość), który zdobył poparcie na poziomie 20,33 proc. głosów. Trzecie miejsce zajął Andrzej Pecka (Komitet Wyborczy Wyborców Wspólna Gdańska Droga 2050) z wynikiem 6,93 proc.
Wybory na prezydenta Gdańska. Aleksandra Dulkiewicz triumfuje!
– Kiedy trwała kampania wyborcza często słyszeliśmy, że brakuje emocji – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz podczas wieczoru wyborczego. – A ja myślę, że mamy tyle emocji w życiu publicznym, że odzwyczailiśmy się od normalności. Marzy mi się taki Gdańsk, który będzie normalny. Zwykły, bez fajerwerków, który będzie miejscem dla każdego – kontynuowała. – Nie potrzebuję żadnych fajerwerków. Potrzebuję miasta, w którym każdemu będzie się dobrze żyło. I wiem, że z drużyną Wszystko dla Gdańska i Koalicji Obywatelskiej jesteśmy w stanie takie miasto tworzyć każdego dnia – zapewniła.
Aleksandra Dulkiewicz podczas wieczoru wyborczego podziękowała najbliższym współpracownikom, a także rodzinie: 16-letniej córce, mamie Izabeli oraz siostrze Marcie. Na scenę zaprosiła także swojego partnera, z którym – jak podaje Polsat News – nie pojawiała się do tej pory na oficjalnych wydarzeniach.
– Od dwóch lat jest w moim życiu ktoś bardzo, bardzo ważny. Jakub, zapraszam, chodź tutaj. Przeżył naszą pierwszą wspólną kampanię. Z kolejną będzie już chyba łatwiej, wiesz? – zapytała Aleksandra Dulkiewicz z uśmiechem. – Damy radę – odpowiedział mężczyzna.
Czytaj też:
Arcyciekawa kalkulacja na Podlasiu. Polityk znany z memów może mieć kluczowy głos!Czytaj też:
Tak Tusk skomentował wyniki wyborów: Wiem, zawsze może być lepiej